czwartek, 14 czerwca 2018

DENKO | Bioderma, Bielenda, L'oreal

DENKO | Bioderma, Bielenda, L'oreal

Mimo że nie blogowałam, to sumiennie zużywałam i zbierałam puste opakowania po produktach. Dzięki temu mogę Wam opowiedzieć o moich ulubieńcach ostatnich miesięcy, ale też o kilku kosmetykach które średnio się sprawdziły. Porozmawiamy dziś raczej o produktach pielęgnacyjnych, ale coś z działu makijażu również się znajdzie. Zapraszam!


Ziaja Krystaliczne mydło pod prysznic i do kąpieli Cupuacu 500 ml 👍

Mydła pod prysznic tej marki bardzo lubię! Są tanie i wydajne, a przede wszystkim nie wysuszają skóry. Ta wersja zauroczyła mnie swoim zapachem *.* Jak widać na opakowaniu ma w sobie masło karite oraz olej z orzechów brazylijskich i makadamia. Pozostawiał przyjemne uczucie po kąpieli.

Rexona antyperspirant Aloe Vera 150 ml 👍

Dobrze sprawdzał mi się ten antyperspirant, zmniejszał potliwość, nie brudził ubrań, szybko się wchłaniał. Miał lekki zapach aloesu. Nie gryzł się z perfumami. Myślę, że kupię tę albo inna wersję zapachową. 

Life żel antybakteryjny 50 ml 👎

Żel jak żel dezynfekował, sprawdzał się na wyjazdach.... ale tak cuchnie alkoholem FU! Więcej go nie kupię, bo ten zapach jest nie do wytrzymania. Żel jest taniutki, bo kosztuje maks 5 zł, ale wolę zapłacić trochę więcej i kupić Carex pachnący truskawkami.


L'oreal płyn micelarny cera sucha, normalna i wrażliwa 200 ml 👍

Bardzo lubię ten płyn micelarny! Należy zdecydowanie do mojej top 5 (kto zgadnie jakie inne płyny uwielbiam?)! Kiedyś w takim opakowaniu płyn nazywał się Ideal Soft i nadal jest to ten sam płyn! Dobrze zmywa makijaż twarzy jak i oczu! Skóra po nim nie jest ściągnięta ani lepka! Polecam kupować na promocjach, to jest akurat opakowanie gratisowe, a regularna pojemność to 400 ml, która starczy na długo.

Bioderma nawilżający płyn micelarny Hydrabo H2O 250 ml 👍

Młodszy brat płynu z serii Sensibio i równie dobry! Różnica między nimi jest niewielka, niebieska wersja odrobinę lepiej zmywa makijaż wodoodporny. Czuć, że płyn ma składniki nawilżające, przez co odczuwam lekką potrzebę spryskania twarzy tonikiem po jego użyciu, bo czasami pozostawia taką warstwę lekko lepką, ale nie taką ściągającą tylko właśnie nawilżającą. Ciężko mi to wytłumaczyć. Ale płyn jest naprawdę dobry! Polecam dla cer normalnych i suchych!

Nivea pielęgnujący dwufazowy płyn do demakijażu oczu (różowy)  125 ml 👍

Jeden z lepszych płynów dwufazowych jakie używałam! Niebieska wersja na pewno pojawiła się na blogu i jest identyczna jak ta różowa. Wystarczy przyłożyć wacik z płynem do oka, a makijaż ładnie schodzi, nie robiąc czarnej plamy.



Dermedic Hydrain 2 krem nawilżający o przedłużonym działaniu 50g 👍

Ten krem polecam wszystkim posiadaczkom cer suchych, bądź normalnych które mocno się przesuszają zwłaszcza zimą! Uwielbiam go, właśnie najbardziej w okresie zimowym, wtedy używam go na dzień i na noc. W cieplejsze dni tylko na noc. Makijaż się na nim trzyma. A rzeczywiście czuć przez cały dzień nawilżenie. Ma gęstą konsystencję, więc jest dosyć wydajny i tani! Co prawda jego cena regularna to około 40 zł, natomiast na promocjach można go dorwać za dyszkę. Sprawdził się mi, jak i mojej mamie. Cudeńko!

Ziaja Liście Zielonej Oliwki skoncentrowany krem oliwkowy foto-ochronny SPF20 50 ml

Lekki, przeciętny krem. Pod makijaż ok. Lekko nawilżał. W sumie nie mogę mu nic za bardzo zarzucić złego, ani wymienić czegoś wow. Przeciętniak.

Lierac Diopticreme przeciwzmarszczkowy krem pod oczy 10 ml

Kupiłam go, podczas promocji w Super-Pharm za 20 zł (cena regularna 100!) i powiem tak, jeszcze jakiś wielkich zmarszczek pod oczami nie mam. Nie pojawiły się przez okres używania, ale nie czułam po jego zastosowaniu jakiegoś napięcia ani wielkiego nawilżenia. Moja mama również go sobie zakupiła i stwierdziła, że sprawdzał się jak krem który w cenie regularnej kosztuje maksymalnie 30 zł. Także bez szału. Nie bubel, ani wow.


La Roche-Posay Effaclar Duo + 40 ml 👍

Teraz się możecie się zastanawiać czemu jako posiadaczka cery suchej używałam effaclar? Dla mnie był to krem, którego używałam kiedy cera miała gorszy dzień. Była zaczerwieniona, lekko zapchana na przykład po nowym podkładzie. Często przed miesiączką wyskakiwały mi jakieś małe niespodzianki i wtedy ten krem szedł w ruch. Też sprawdzał się przy zatkanych porach w okolicy nosa. Oczywiście stosowałam go punktowo! Często czekałam aż się wchłonie, a potem całą twarz smarowałam kremem nawilżającym. Taka tubka starczyła mi na równy rok stosowania.Myślę, że warto mieć go w swojej kosmetyczce na te gorsze dni.

La Roche-Posay Effaclar Duo + Unifiant odcień jasny 👍

Miałam tylko malutką próbkę, ale starczyła na 3 użycia. Zaznaczę, że krem ma bardzo ładny kolor! Jasny i moim zdaniem neutralny, fajnie się wpasował i ujednolicił koloryt. Lekkie zaczerwienienia jest w stanie zakryć. Przyjemnie się go nosiło, zwłaszcza w upalne dni. Współpracował też z kosmetykami do konturowania czy korektorem.


Beauty Formulas głęboko oczyszczające paski na noc Tea Tree 6 sztuk 👍

Moje ulubione paki na noc, które wyciągają zanieczyszczenia! Nie wiem, które to już opakowanie. Będą się pewnie pojawiać do znudzenia.

Bielenda Crazy Mask nawilżająca maska w płachcie Mops

Bez szału ta maseczka, zawiodłam się.. Myślałam, że skoro Bielenda wypuściła maseczki-zwierzaki w płachcie to dopracują je całkowicie, żeby mogły się równać z tymi azjatyckimi. Fakt wyląd jest uroczy, ale działanie przeciętne. Nałożyłam maskę na oczyszczoną twarz po peelingu i miejscami skóra mnie szczypała.. Może skóra była za bardzo podrażniona, ale z drugiej strony to świadczy o tym, że maska nie nadaje się dla cer wrażliwych.. Dam jej jeszcze jedną szansę i wypróbuję pozostałe 2 rodzaje.

Ziaja maska oczyszczająca z glinką szarą 7 ml 👍

Ziaja to maseczki do których zawsze wracam, bo wiem, że się sprawdzą, a cenę mają niską. Ta fajnie oczyściła mi cerę, zneutralizowała zaczerwienienia. Działanie było widoczne zwłaszcza w okolicy nosa, gdyż ostatnio tam mam problemy z wągrami itp.


L'biotica złuszczająca maska do sto w skarpetkach

Na blogu pojawiła się recenzja tych skarpetek --> klik <-- Ogólnie zawsze mi się sprawdzały, a tym razem zero efektu! Prawie w ogóle skóra się nie złuszczyła.. Jedynie zrobiła się sucha. Miałyście taki problem z tymi skarpetkami?


Bourjois Healthy Mix nr 51 Light Vanilla 30 ml 👍

Tego pana nie trzeba chyba przedstawiać. Mój ulubiony podkład dzienny! Pisałam o nim na blogu w ulubieńcach, więc nie będę się powtarzać.

Revlon Colorstay dla cery suchej/normalnej nr 150 Buff 30 ml 👍

Lubię ten podkład naprawdę, jak potrzebuje krycia i długotrwałości to wiem, że zawsze mogę po niego sięgnąć! I co ważne mogę go stosować na co dzień, bo nie zapycha mnie ani nie wysusza! W dodatku nr 150 to jednej z ładniejszych jasnych kolorów podkładów ever!

L'oreal True Match korektor kryjący niedoskonałości nr 2 Vanilla

Jak mi jest smutno, że zmienili formułę tego korektora! Bo był dla mnie świetny, ta nowa wersja jakoś nie do końca mnie przekonuje. Nie będę się o nim rozpisywać, bo niestety już go nie kupicie.. Też Wam smutno z powodu wprowadzenia nowej wersji? 


Makeup Revolution pomadka do ust Nude 👎

Oj co to za bubel!!! TRAGEDIA. Wrzuciłam kiedyś te pomadkę do koszyka, bo kosztowała 5 zł.. Najgorzej wydane 5 zł w życiu. Kolor sraczkowaty, tępa, nie da się jej ładnie nałożyć na usta i jest nietrwała.

Maybelline Superstay 14 hours nr 430

Pamiętam jak te pomadki wchodziły do drogerii i zobaczyłam je na yt. Kolor ma nieziemski, przepiękny koral, ale jej przydatność już dawno minęła...

Koniec! Trochę się uzbierało tych kosmetyków. Zdecydowanie większość przypadła mi do gustu z czego się cieszę, że jednak trafiam na dobre produkty a nie buble. Czekam na Wasze opinie o tych kosmetykach! Koniecznie dajcie znać czy też miałyście problemy z skarpetkami złuszczającymi albo jakie polecacie? 

Może chcecie, żebym poruszyła pewne tematy na blogu?  Dajcie znać  w komentarzach!


Buziaki, xo

sobota, 9 czerwca 2018

WEEKENDOWY RESET | Odkrywamy fajne miejsca pod Poznaniem ☀☺

WEEKENDOWY RESET | Odkrywamy fajne miejsca pod Poznaniem ☀☺
Nikt nie zaprzeczy, że mamy fajne lato tej wiosny! Oj dawna takiej pięknej wiosny nie było. Chcę przywołać mój weekend majowy, gdyż nie będę ukrywać napisałam tego posta zaraz po nim, ale jakoś nie ujrzał światła dziennego.. Ale wpis nadal aktualny, gdyż chcę Was zachęcić do aktywnego wykorzystywania weekendu!



Nieskromnie powiem, że teoretycznie mój weekend majowy trwał 10 dni.. Ale nie było tak kolorowo. Wypadły mi szkolenia na uczelni, a praca licencjacka sama się nie napisze. Terminy powoli gonią, więc te kilka dni wolnego trzeba było dobrze wykorzystać. Raz w życiu piszę się licencjat, więc razem z chłopakiem odpuściliśmy wielkie wyjazdy. Serce bolało, kiedy siedziałam w domu z laptopem, a za oknem piękna pogoda i insta stories fotki wszystkich znajomych z różnych zakątków świata.. 

Żeby się nie przepracować i wykorzystać tę przepiękną pogodę postanowiliśmy zrobić sobie wycieczkę za miasto! Studiujemy w Poznaniu, ale pochodzimy z innych miast, województw. Zwykle tak wychodzi, że ten czas wolny spędza się nad Wartą z grillem, czy w dobrze znanych miejscówkach na mieście. Korzystając z okazji, że wyjątkowo mieliśmy do dyspozycji samochód trochę pojeździliśmy!

SOBOTA

Co kojarzy się Wam z Poznaniem? (no może poza Maltą, termami, Lechem czy koziołkami) ZOO! 
Gdzieś tam w głębi jest we mnie dzieciaczek... Ale myślę, że to rozrywka dla małych i dużych, chociaż nie da się ukryć, że głównymi zwiedzającymi są rodziny z dziećmi. Jednak naprawdę fajny spacer sobie zrobiliśmy! Zwierzaki są urocze! Surykatki wręcz pozują do zdjęć! Trasa jest wśród zieleni, jezior.. Jest też gdzie kupić lody. Zwierzęta nie są blisko siebie, ale też nie za daleko. Ponadto na trasie zwiedzania są przystanki i po zoo jeździ mini kolejka, także zawsze można podjechać, jeśli nogi się zmęczą.


Największe wrażenie zrobiły na mnie słonie! W dodatku słoniarnia też robi wrażenie. Tygrysek i niedźwiadki niestety nie chciały się zaprezentować. Bardzo rozbawiły Nas leniwce.. one to mają ruchy, ale rundkę wokół drzewek zrobiły po drzemce. Ale pancernik, który był z nimi w 'klatce' to chyba 1000x je zdublował.



Jest bardzo dużo zieleni, mostków! Przy końcu trasy 2 knajpy, jeśli ktoś zgłodnieje. Aczkolwiek te wszystkie dodatkowe rzeczy to tylko dodatek, nie ma natłoku baloników, pluszaków czy waty cukrowej! Trasa na spokojnie do przejścia  w około 3,5 h. Wszystkim miejscowym i przyjezdnym, polecam!
Koszulka Vero Moda // Jeansy Bershka // Okulary Carry


Ale dzień na zoo się nie skończył.. Weekend miał być bez gotowania, więc wybraliśmy się na starówkę na kebaba innego niż wszystkie! Słyszeliście kiedyś o berlińskim Gemuse Kebap? Mięso z kurczaka, grillowane i świeże warzywa, chrupiąca lekko słodkawa bułka, ser i do tego sosy czosnkowy, ziołowy lub ostry (podobno najlepiej wziąć wszystkie trzy).  Od niedawna w Poznaniu przy Wrocławskiej działa KURA WARZYW! Kebabownia właśnie z tego typu kebabami w wersji - w bułce, tortilli, pudełku czy na talerzu! Dodatkowo knajpa oferuje wersje wege! Poza jedzonkiem można wypić coś chłodnego, a nawet piwko! Obsługa jest naprawdę przemiła i profesjonalna! Fani kebabów mogą zbierać pieczątki, 10 'kura' gratis! Z resztą sami sprawdźcie na fanpage'u tej knajpki recenzje!




NIEDZIELA

Niedziela była jeszcze bardziej intensywna... Z racji, że pogoda była wręcz upalna postanowiliśmy jechać nad jezioro Dymaczewskie. Najpierw podjechaliśmy od strony gdzie pływają żaglówki, a następie odwiedziliśmy plaże przy Hotelu Szablewskim. Spokojna okolica, dwa pomosty. Co mnie bardzo zaskoczyło trawa ciągnie się bardzo blisko jeziora. Tego dnia za wiele osób nie plażowało, więc można było całkowicie wykorzysta ciszę na relaks. Kilka osób też grillowało i myślę, że my wykorzystamy ten patent przy kolejnej okazji.



Mój chłopak kojarzył dosyć dobrze okolicę i zabrał mnie na jeszcze jedną wycieczkę do Rogalina, aby zobaczyć jedne z najstarszych i największych dębów w Polsce - Lecha, Czecha, Rusa, Edwarda oraz lipę Grażynę. Kiedy podjechaliśmy na miejsce oboje się zaskoczyliśmy widząc przepiękny park, a w nim pałac z cudownym ogrodem! Trzy lata temu wszystko zostało odnowione, w pałacu znajduje się muzeum oraz galeria obrazów. Niedaleko stoi też Mauzoleum z broniącymi go lwami! Kupiliśmy sobie po 2 ogromnych gałach lodów naturalnych i podziwiliśmy widoki.







Aby zaspokoić głód po całodniowej wycieczce poszliśmy spróbować burgerów chyba z najsłynniejszej sieciówki - poza Mc Donaldem - Bobby Burger! I muszę przyznać, że są całkiem niezłe. Chociaż preferuje chrupiące buły! Mój wybór  - Cheese Bacon! Cena też nie najgorsza - polecam ich odwiedzać w poniedziałki, bo burger z frytkami jest za około 14 zł, a druga sprawa to mają też fajne zestawy lunchowe!

Reszta wieczoru minęła w śledzeniu relacji z meczów żużlowych, a potem przyszedł czas aby przygotować się na kolejny tydzień na uczelni ...

Sesja już tak naprawdę w pełni.. Czy u Was na uczelni też tak jest, że przed oficjalną sesją macie najwięcej, a w sesji może z 2 egzaminy?

Powiem Wam, naprawdę warto zrobić sobie taki weekend czy nawet dzień - poza miastem, na powietrzy, ograniczając przebywanie w sieci! Wrócicie do życia z większym powerem!

Buziaki, xo

środa, 25 kwietnia 2018

TOP 5 KOLORÓWKA - ULUBIEŃCY OSTATNICH MIESIĘCY

TOP 5 KOLORÓWKA - ULUBIEŃCY OSTATNICH MIESIĘCY
Na dobry nowy początek o kilku kosmetykach z którymi nie rozstaje się przez ostatnie kilka miesięcy! Niektóre z nich już się pojawiały tutaj, czy na moim Instagramie, a niektóre to totalne nowości - przynajmniej dla mnie, bo jestem pewna, że Wy doskonale je możecie znać!



Podkład Healthy Mix Bourjois nr 51 i 52

W ostatnim projekcie denko już wspominałam o tym podkładzie,jako odkryciu wakacji 2017! W okresie jesienno-zimowym na twarzy gościł nr 51.Uwielbiam go za efekt zdrowej lśniącej cery, takiej rozbudzonej. Dodatkowo przepięknie pachnie. trochę nie wierzę w właściwości nawilżające podkładów, ale na pewno nie wysusza skóry! Polecam cerom normalnym i suchym! Warto tylko dodać, że to podkład o lekkim kryciu, także niedoskonałości czy mocnych przebarwień nie zakryje. Na mnie nawet nieprzypudrowany trzyma się te 6-8 godzin kiedy jestem na uczelni.



Puder do konturowania Kobo nr 31 Nubian Desert

Hita hitów - służy mi już od liceum. Denko niestety coraz większe, ale wart jest każdej złotówki. Odcień ma idealny nie za chłodny nie za ciepły. Zarówno nadaje się do mocnego konturowania lub lekkiego przybrązowienia twarzy. ładnie się rozciera, można go stopniowo dokładać. Co ważne nie znika z twarzy.



Korektor pod oczy Maybelline Instant Anti-Age The Eraser Eye Neutralizer

Kiedy wycofali starą wersję korektora L'oreal True Match trochę posmutniałam, gdyż nowa formuła u mnie niezbyt się sprawdza. Ale zachwalany w blogosferze korektor z Maybelline w końcu pojawił się w polskich drogeriach i okazał się fenomenalny. Lekka formuła, jak pianka, a krycie naprawdę dobre! Dobrze współgra z pudrem bananowym z Wibo.



Paleta cieni Cocoa Blend Zoeva

To już moja 3 paletka tej marki i tak samo ukochana! Kocham pierwsze 6 cieni od lewej, zarówno makijaże dzienne jak i wieczorowe z łatwością potrafię z nich wyczarować. Warm Notes super podbija moją zieloną tęczówkę. Rozcieranie i pigmentacja jak marzenie.



Rozświetlacz Mac Soft&Gentle

Każdy błysk od subtelnego, po mega glow nim uzyskacie. On tak przepięknie się mieni,nawet ciężko określić mi odcień, na pewno ma w sobie coś złotego. Cokolwiek mam na policzkach poza nim, to właśnie on trzyma się do samego demakijażu! W dodatku kosmetyk jest bardzo wydajny, opakowanie widoczne na zdjęciu używam prawie półtora roku i dopiero niedawno zrobiło się wgłębienie.


Poniżej przedstawiam Wam zdjęcie swatchy, może okaże się pomocne!




Podsumowując kosmetyki, które dziś Wam krótko opisałam dostają miano perełek! Wiem, że to produkty, które albo kupię od razu jak się skończą albo będę do nich wracać.

Macie jakieś doświadczenia z nimi? Również je uwielbiacie? Koniecznie dajcie znać :)



wtorek, 17 kwietnia 2018

DENKO | Bioderma, Hakuro, La Roche-Posay

DENKO | Bioderma, Hakuro, La Roche-Posay
Nic się na blogu nie pojawiało, ale to nie oznacza, że nie zużywałam sumiennie kosmetyków. Uzbierało się tego całkiem sporo! Zdecydowanie opróżniam swoje zapasy <dumny> Oby szło mi tak dalej. Dziś pojawi się kilka moich ulubieńców ostatnich miesięcy, ale też znajdzie się parę średniaków. 


Bielenda Argan Face Oil z kwasem hialuronowym 

Był to pierwszy olejek do twarzy, jaki używałam i nasza przygoda była bardzo udana! Zaczęłam używać go w wakacje, kiedy moja skóra się bardzo wysuszyła i pojawiły się na niej suche plamy. Stosowałam go na noc pod krem. Sumienne stosowanie tego produktu oraz regularny peeling twarzy sprawiły, że cera wyglądała zdrowo i odżyła! Plamy po około 2-3 tygodniach całkowicie zniknęły a cera była dobrze nawilżona i lśniąca. Niestety wydaje mi się, że produkt został wycofany przez markę. 

Physiogel Łagodzenie i ulga krem do twarzy

Bardzo fajny lekki łagodzący krem do twarzy. Bardzo szybko się wchłania, ale ukojenie i nawilżenie czuć przez dłuższy czas. Nadaje się pod makijaż. Mimo, że to próbka to zużyłam takich kilka i mogę zdecydowanie polecić te krem kiedy macie mocno podrażniona twarz - przez taki suche plamy o których wspomniałam wyżej, zwłaszcza kiedy zaczynają Was swędzieć, gdy cera podrażniona jest przez promienie słoneczne lub po mocnym peelingu, depilacji lub innym zabiegu. Głównym odbiorą będą osoby z cerą wrażliwą.



Garnier Moisture+ Comfort maseczka do twarzy w płachcie

Firma poszła w ślady azjatyckich marek i wypuściła te maski, cena jest bardzo atrakcyjna w porównani z tamtymi, bo można ją kupić w promocji za nawet 5 zł (regularnie koło 10), natomiast jest to bardzo przeciętny produkt, płachta jest bardzo dziwnie wycięta przez co niewygodnie się leży z tą maską. Druga sprawa to, że po jej zdjęciu skóra jest bardzo lepka, wręcz oblepiona. Ale nie tak jakby był to krem tylko ma się wrażenie brudnej twarzy. Nawilżenie takie sobie. Moim zdaniem nie ma szału i nie warto, lepiej kupić maseczkę Ziaji.


Bioderma Sensibio H2O płyn micelarny do twarzy

Najlepszy płyn micelarny na świecie! Będę się w kółko powtarzać, ale trudno - taka prawda! Doskonale zmywa makijaż, nawet ten wodoodporny, niesamowicie wydajny, tonizuje twarz, nie pozostawia żadnej tłustej czy lepkiej powłoki na twarzy! Często można go dorwać na promocjach, polecam zaglądać do Super-Pharm! Jedynie mogę się doczepić, że wolę opakowanie bez pompki.


Nivea olejek pod prysznic

Któreś z kolei opakowanie! Mój faworyt do mycia gąbeczek i pędzli do makijażu. Fajna konsystencja, lekko gęsta i dobrze się pieni. Ale używam go też do ciała - super opcja na lato, bo naprawdę czuć jak natłuszcza naskórek! Poza tym jak na drogeryjne olejki ma całkiem dobry skład.

Bielenda Ekspert Czystej Skóry nawilżający dwufazowy płyn do demakijażu oczu i ust

Średniak. Trochę rozmazuje makijaż, a dopiero potem zmywa, także efekt pandzi, Radzi sobie w porządku z kosmetykami wodoodpornymi. Ale jakiegoś szału nie ma. Płyn z Ziaji lepszy a tańszy!


Joanna Sensual plastry do depilacji twarzy

Plastry z tej serii kupuję zawsze, te miałam pierwszy raz i są na transparentnym foliowym pasku, stwierdzam, że wolę te z klasycznym, ale jedne i drugie dobrze spełniają swoje zadanie.W dodatku śmiesznie tanie.

Beauty Formulas Tea Tree głęboko oczyszczające paski na nos

Serio te paski wyciągają to co powinny z okolicy nosa! I tak jak piszę producent na opakowaniu efekt widoczny zaraz po oderwaniu paska. W szafce mam kolejne opakowanie. W dodatku super pachną herbatą.


John Frieda Vrilliant Brunette Visibly Deeper szampon do włosów

Uwielbiałam ten szampon! Polecam wszystkim brunetkom! Włosy dzięki niemy są tak lśniące, miękkie, fajnie się rozczesują, widać, że są zadbane, gładkie, a w dodatku pachną kakao! Warto zapolować na promocji, bo wtedy wychodzi za 2 dyszki!


Luksja Care Pro Restore kremowy żel pod prysznic

Przyjemna kremowa konsystencja. Nie wysuszał. Ładnie pachniał masłem shea. Nie był jakoś super wydajny, bo przez dużą dziurę wydobywało się strasznie dużo produktu i niestety się marnował. Niedrogi i przyzwoity, ok.


Lirene Makadamia & Monoi żel z olejkiem pod prysznic

To jest produkt, który na pewno zagości w mojej łazience ponownie podczas wakacji i upałów. Super olejkowa konsystencja. Na pewno sprawdzi się po opalaniu. Daje takie uczucie nawilżenia, ładnie pachnie. Cena też poniżej 10 zł. Co prawda miałam nadzieję, że sprawdzi się do mycia pędzli/gąbek, ale niestety nie.


Bourjois Healthy Mix nr 52 Vanilla podkład od twarzy

Moje odkrycie tego lata! Ulubiony codzienny podkład! Nr 52 używałam latem, teraz 51. Uwielbiam go za lekkość, nawilżenie, owocowy zapach, ładnie wyglądana buzi, która wygląda promiennie. Jeśli macie cerę normalną lub suchą to koniecznie musicie wypróbować. Rzadko go pudruję, a mimo to wytrzymuje od rano do mojego powrotu do domu. Cudeńko.

Maybelline Drem Lumi Touch nr 01 Ivory korektor rozświetlający

Nie lubiłam tego kosmetyku. Jest to korektor rozświetlający, o bardzo bardzo bardzo lekkim kryciu, więc jeśli macie malutkie cienie pod oczami lub wcale i po prostu chcecie trochę blasku pod oczami to się Wam sprawdzi. Ale ogólnie to prawie nic nie zakrywa. Jak na korektor w pędzelku jest nawet wydajny. Nie rollował się, z pudrami dobrze pracował. Myślę, że to korektor dobry na początek, dla nastolatek.


Golden Rose Makeup Fixing Spray

Uwielbiam! Kolejne opakowanie w użyciu. Super łączy warstwy makijażu, rozświetlasz po spryskaniu błyszczy się jeszcze bardziej, a makijaż trzyma jeszcze lepiej - było to odczuwalne zwłaszcza w wakacyjne upały. Poza tym mgiełki używałam codziennie i mnie nie wysuszyła,ani nie zapchała.


La Roche-Posay Respectissime Extreme Hold Mascara (wodoodporna)

Fajny tusz, mimo, że nie lubię klasyczny szczoteczek to sprawdził się dobrze. Głównie podkręcał i pogrubiał. Nie sklejał rzęs. Wodoodporny jest, Bioderma lub płyn dwufazowy wskazane do demakijażu. Osoby z bardzo wrażliwymi oczami jak najbardziej mogą po niego sięgnąć.


Hakuro H 77 pędzel do rozcierania cieni

Po 6 latach czas rozstać się  z tym pędzelkiem, gdyż zawsze był problematyczny.  Już po kilkunastu pierwszych myciach stał się drapiący. Potem farbował na czarno wszystko, nawet skórę, potem się naprawił  - nie farbował i był milusi, a teraz znowu farbuje. Trochę włosia z niego wypadło. Do rozcierania cieni go nie używałam, raczej do nakładania pudry pod oczy. Czas się z nim pożegnać. Może na jakiś nieciekawy egzemplarz trafiłam, bo mam inne pędzle Hakuro, które kupowałam te 6 lat temu i do dziś są w dobrej formie.


Mam nadzieję, że jeszcze ktoś tu zagląda.. Małymi krokami wracam tutaj, bardzo mi tego brakowało i obym zaprowadziła samodyscyplinę do pisania! Zdradzę Wam, że te zdjęcia powstały już jakiś czas temu i kolejna partia pustaków mi się zebrała, a to oznacza, że niebawem kolejny denkowy post.

A.xo

sobota, 9 grudnia 2017

Ostatnie DENKO w tym roku! | Nivea, Beauty Formulas, L'Biotica

Ostatnie DENKO w tym roku! | Nivea, Beauty Formulas, L'Biotica
Jak zapowiadałam nadszedł czas na kolejny projekt denko i będzie to już ostatni w tym roku! Ale mam przeczucie, że na kolejny nie trzeba będzie długo czekać, bo dość sprawnie idzie mi wykańczanie tego co zaczęłam! Dzisiaj będzie trochę średniaków, lecz też kosmetyki, które naprawdę mi się spodobały i zagoszczą ponownie w mojej kosmetyczce! Zapraszam!


Zaczynamy od pielęgnacji, bo zdecydowanie jej więcej ....


Chusteczki nawilżane Ultra Sensitive bezzapachowe do skóry wrażliwej Kindii Cleanic wersja z pantenolem x2

Jak widać zeszły 2 opakowania, bo mokre chusteczki to coś co musi być na mojej toaletce. Używam do wycierania dłoni kiedy nakładam podkład, eyeliner lub pomadę na brwi, czyszczę blat po makijażu lub trzonki pędzli! Akurat te całkiem ok sprawdzały się do przecierania twarzy, gdy miałam lekki makijaż. Są dość mocno nasączone środkiem nawilżającym przez co dawały takie uczucie nawilżenia i łatwo ścierały podkład. Natomiast do czyszczenia np trzonków pędzli trochę gorzej, bo pozostawiały białą warstwę. Jednak na promocjach w Super-Pharm wychodzą bardzo korzystnie cenowo w 3 lub 4 - paku. Myślę, że przetestuję jeszcze kolejne rodzaje tych chusteczek.


Olejek pod prysznic Nivea

CUDO! Do ciała idealny, fajnie się pieni i otula ciało. Skóra po umyciu jest miękka i przyjemna w dotyku. Ma ciekawą konsystencję, nie za gęsta, nie za rzadką, taką w sam raz. A druga sprawa to genialnie sprawdza się do mycia pędzli - sprawdza się lepiej niż ten z Isany!

Żel pod prysznic Lovely Garden C-THRU

Nie lubię tych żeli, strasznie wysuszają skórę.. Ten zapach to jedyny w miarę ładny. Ale tak to jest jak się zapomni i coś małego trzeba kupić na wyjazd, a w supermarkecie mały wybór. Nie polecam!


Dwufazowy płyn do demakijażu Garnier Essentials

Żałuję bardzo, że odkryłam ten płyn w momencie kiedy wycofali tę serię... Fajnie zmywał, zwłaszcza wodoodporny tusz czy eyeliner. Mega plus za pojemność, no ale już go nie ma...smuteczek

Krem pod oczy Ziaja Kozie Mleko

Krem przyjemny, leciutki i lekko nawilżający. Moim zdaniem idealny na rozpoczęcie przygody z kremami pod oczy. A co ważne bardzo wydajny i niedrogi!


Głęboko oczyszczające paski na noc Tea Tree Beauty Formulas

Pierwsze moje doświadczenie z takimi plaskami i bardzo pozytywne! Naprawdę oczyszczają i wyciągają te syfki z nosa, czy nawet kiedyś nakleiłam je na brodę. Maja przyjemny herbaciany zapach. Co prawda mocno się przyklejają do skóry, ale oderwanie ich nie jest bolesne.


Złuszczająca maska do stóp L'biotica

Moim zdaniem najlepsza złuszczająca maska do stóp w postaci skarpetek! Produkt idealny dla osób, które nie mają nawyku smarowania stóp tak jak ja! Warto użyć tak co około miesiąc, a Wasze stópki będą w dobrym stanie bez używania mazideł. Cała recenzja skarpetek do poczytania ty --> klik <--

Kolagenowa maseczka na usta Pilaten

Bubel! Nie robi to kompletnie nic! Na blogu pojawiła się recenzja tego produktu więcej odsyłam Was tam --> klik <--

...mały akcent z kolorówki!


Matowy puder rozjaśniający KOBO nr 313 Banana Cream

Lubiłam ten puder, głównie stosowałam go pod oczy. Czasami nie współgrał z korektorem z Nyx Gotcha Cover, lecz np z True Match z L'oreal (starsza wersja) zawsze wyglądał dobrze. Fajnie rozjaśniał. Często też omiatałam nim twarz i wyglądała tak promiennie. Na lato coś fajnego!

Mascara Lash Sensational Maynelline wersja wodoodporna

Śmiem stwierdzić, że to najlepsza mascara Maybelline! Wersja wodoodporna super na wakacje, bo daje radę z kąpielą w basenie lub morzu! Ma silikonową szczoteczkę, co sprawia, że rozdziela i wydłuża rzęsy dając subtelne pogrubienie. 


Jak zawsze napiszcie swoje opinie o tych produktach! Jeśli czegoś nie znałyście wcześniej to czy zachęciłam Was do kupienia którego kosmetyku!

Miłego weekendu xx 

niedziela, 3 grudnia 2017

ULUBIEŃCY OSTATNICH MIESIĘCY | Biomed, Nyx, Bourjois

ULUBIEŃCY OSTATNICH MIESIĘCY | Biomed, Nyx, Bourjois
Ten post napisałam dzień po swoich 21. urodzinach, czyli w październiku. Co prawda są to ulubieńcy bardziej lata, ale nadal używam tych kosmetyków, więc warto o nich wspomnieć! Tym razem przewaga kolorówki!



Bourjois Healthy Mix nr 52 Vanilla



Podkład już pewnie większości dobrze znany, a w wakacje pierwszy raz się z nim zetknęłam i to dość przypadkowo, gdyż mama poprosiła mnie o lekki podkład dla siebie, ale kupiłam jej za jasny kolor, a dla mnie jest idealny, więc trafił w moje ręce. Cera wygląda tak promieniście *.* Ładne rozświetlająco-satynowe wykończenie, o lekkim do średniego krycia. Natomiast nawet jak czasem mam czerwoną krostkę, która lekko prześwituje to nie nakładam korektora, bo cała twarz wygląda tak super, że mały nieprzyjaciel nie przyciąga uwagi. Super podkład na dzień, zwłaszcza na te letnie dni. Dodatkowo przepięknie pachnie owocami przy nakładaniu! Zdecydowanie polecam do skóry normalnej i suchej! Nie muszę go przypudrowywać, a spokojnie 8 godzin wytrzyma bez skazy. Co ważne nie podkreśla punktowych wysuszeń na twarzy, które czasami mam.

Golden Rose Make-up Fixing Spray 



Czyli mgiełka do utrwalania makijażu, która towarzyszyła mi codziennie przez całe wakacje, a nawet teraz! Pięknie łączy cały makijaż, a przy wersji hardcore, z pełnym pudrowaniem/konturowaniem scala warstwy makijażu i zdejmuje pudrowość. Dodatkowo pryskanie nią twarzy jest bardzo przyjemne. Ponadto spełnia swój główny cel - przedłuża trwałość makijażu, gdyż w upały lub nocne imprezy makijaż cały czas był na swoim miejscu!

Nyx Eyebrow Gel EGB04 Espresso



Powróciłam do tego produktu i przez ostatnie 2 miesiące praktycznie niczego innego nie używałam do brwi. Ten żel, jest tak wytrzymały, że brwi są w stanie nienaruszonym do demakijażu. Ponadto nie mam pojęcia kiedy go zużyje, bo jest ekstremalnie wydajny.. wystarczy odrobina, aby zrobić brwi! Ważne jest to, że można go dozować od naturalnego efektu po wyraziste, mocne brwi. Jestem nim zachwycona, formułą jak i kolorem! Więcej o tym produkcie pisałam w tym poście -->klik<--

Biomed Body Firmer



Jeśli chodzi o pielęgnację to do paczki ulubieńców trafia również balsam do ciała, którego recenzja ostatnio pojawiła się na blogu ---> klik klik <--- Wszystkie szczegóły w recenzji, lecz głównie ten produkt kupił mnie swoim zapachem, który sprawił, że regularnie kremowałam nim ciało, a zwłaszcza ramiona, na których najczęściej mam przesuszenia!

Koniecznie dajcie znać czy stosowałyście te kosmetyki i jakie są Wasze wrażenia?

Zdecydowanie te produkty to takie do których będę wracać!




sobota, 25 listopada 2017

PROJEKT DENKO | Nivea, Bioderma, Life + mnóstwo lakierów do paznokci

PROJEKT DENKO | Nivea, Bioderma, Life + mnóstwo lakierów do paznokci
Zdjęcia do tego denka zrobiłam jeszcze we wrześniu .. Ale ciągle nie było  czasu, aby stworzyć wpis. W dodatku mam nawet cały napisany inny post o ulubionych produktach końca wakacji, ale nie było mi po drodze zrobić do niego zdjęć.. Non stop wpadały jakieś wymówki, ale prawda jest taka, że trzeba się wziąć w garść, bo czuję, że brakuje mi tego, co bardzo lubię robić!  Zobaczymy co z tego wyjdzie, ale mam nadzieję, że w końcu zorganizuję się tak, aby coś się tu działo!


W dzisiejszym poście mamy totalną mieszankę, pielęgnacja, kolorówka i bomba lakierów do paznokci! Tak to jest kiedy sprząta się toaletkę, przed wyjazdem na studia!



Żel po prysznic C-THRU Pure Illusion

Nie przepadam za żelami tej firmy. Lekko wysuszają skórę, a zapach jest dość duszący, raczej sztuczny. Jedyny plus to niska cena. Zdecydowanie nie kupię już żadnego innego.

Żel pod prysznic Le Petit Marseillais Lait

Jeśli chodzi o żele tej marki, to niektóre zapachy mają cudowne, a niektóre śmierdzą! Ten, czyli mleko jest neutralny, wręcz niewyczuwalny. Natomiast bardzo przypadł mi do gustu. Lekko kremowa konsystencja daje uczucie nawilżenia. Na pewno kupię inną wersję zapachową, myślę o truskawce!

Żel pod prysznic Orginal Source Mango

Jaki boski zapach *.* Niestety mało wydajny... Skóry nie wysuszał, pewnie skuszę się na inną wersję zapachową, przy okazji wyjazdu, gdyż opakowania są bardzo poręczne!

Żel do higieny intymnej Ziaja wersja z macierzanką

Płyny z Ziaji bardzo lubię, większość już miałam. Te mniejsze pojemności są bardzo wydajne i poręczne. Próbowałam  też użyć go do czyszczenia pędzli, lecz akurat w tej roli się nie sprawdził.


Płyn do soczewek Alcon Opti-Free Repleni SH

Mój ulubiony płyn do soczewek od wielu lat! 

Chusteczki oczyszczające do twarzy dla skóry wrażliwej Cetaphil

Jedyne chusteczki, które skutecznie oczyszczały twarz z makijażu. Nie pozostawiały lepkiej twarzy. Na wyjazd coś wspaniałego.

Dwufazowy płyn do demakijażu Nivea

Jeden z lepszych płynów jaki miałam! Chociaż moim ulubieńcem zawsze był ten z Ziaji, to ten jest lepszy i na promocji polecam go kupić.

Płyn micelarny Bioderma Sensibio H2O

Powiem jedno - należę do tych które go kochają! A więcej o nim pisałam w ostatnich ulubieńcach TU!

Dwufazowy płyn do demakijażu Ziaja

Mój ulubieniec wszech czasów, chociaż musiał ustąpić miejsca nr 1 temu z Nivea.


Balsam dezodorujący Melisa i Szałwia Alterra

Ładny delikatny zapach, wrażliwy dla skóry, natomiast jeśli chodzi o ochronę to bardzo przeciętna. Poza tym dość długo się wchłaniał. Zdecydowanie wolę dezodoranty w spray'u.

Woda toaletowa Muget En Fleurs Yves Rocher


 Woda pachnie prawdziwą konwalią! Ale niestety jest bardzo nietrwała, jedynie koło 2 tygodni. A cena za taką trwałość jest wygórowana.


Głęboko Nawilżający krem do twarzy Life

Jeśli posiadacie cerę suchą, a szukacie mocno nawilżającego kremu to ten sprawdzi się idealnie, zwłaszcza na zimę! Marka Life to marka własna drogerii Super-Pharm, poza tym ich dermokosmetyki są produkowane przez Laboratorium kosmetyczne Dr Ireny Eris. A koszt takiego kremu to mniej niż 20 zł! Sprawdzał mi się dobrze pod makijaż, jak i na noc! Bardzo fajnie łagodził podrażnienia na skórze i mocne przesuszenia! W dodatku posiada SPF 20.

Naturalny krem oliwkowy lekka formuła Ziaja

Krem zdecydowanie na noc, mimo że to lekka formuła to wchłaniał się strasznie długo. Nie nawilżał jakoś szczególnie. W gimnazjum czy liceum te kremy się u mnie sprawdzały, ale już nie dają mi odpowiedniego nawilżenia.

Krem do twarzy łagodzenie i Ulga Physiogel

Jeden z lepszych kremów jakie stosowałam! Nawilża, koi, zwalcza podrażnienia i mocne przesuszenia. Szybko się wchłania i dobrze sprawdza się pod makijaż.

Maska Anty- Stres z żółtą glinką Ziaja

Maski tej firmy bardzo lubię! Po tej twarz jest zdecydowanie rozpromieniona i koloryt cery wydaje się być poprawiony!


Top coat zabezpieczający lakier Maybelline

Bubel! Zwykły bezbarwny lakier. Ani nie przyśpieszał wysychania, ani nie przedłużał trwałości lakieru!

Lakiery do paznokci Colorama Maybelline nr 83 (róż) i 91 (brzoskwinia)

Średniaczki, 2, 3 warstwy były potrzebne. Ale zdecydowany minus to słabej jakości opakowanie, gdyż pędzelki wpadały do buteleczki. Nawet nie wiem czy jeszcze ta seria jest w sprzedaży, pamiętam, że te lakiery miała w ofercie Biedronka.

Lakier do paznokci z proteinami Golden Rose 

Niestety numer koloru zmazał się. Ten niestety był bardzo mało kryjący, lecz inne bardzo lubiłam. Zwłaszcza ciemniejsze. Fajnie kryły, lecz przy tym są potrzebne 4 warstwy.

Lakier do paznokci Matt Effect Delia Cosmetics nr 400

Co to za bubel! Koszmarnie farbuje płytę paznokcia na żółto! Mat rzeczywiście jest ale odpada w płatach po 1 dniu...

Lakier do paznokci 60 seconds Rimmel nr 840 Blue Eyed Girl

Uwielbiam te lakiery za szeroki pędzelek! Fajne krycie i trwałość całkiem przyzwoita!

Lakier do paznokci Star Lemax ??

To chyba zakup mojej mamy, raczej najbliższym kiosku. Kolorek fajny, bo taki czekoladowy, ale trwałość maks 3 dni.

Lakier do paznokci Gel Like Wibo nr 7 Blue Lake

Była to seria limitowana zrobiona w współpracy z blogerkami i youtuberkami! Ten kolor współtworzyła Gosia z bloga herself-and-i.blogspot.com Kolor super, ale formuła straszna! Lakier był strasznie gęsty przez co nie chciał zastygać.. Trzeba było nakładać bardzo cienkie warstwy a to graniczyło z cudem.

Lakier do paznokci Granite Sand Wibo nr 3

Swego czasy panowała moda na efekt piasku na paznokciach, natomiast ten lakier wygląda okropnie! Tworzy okropne grudki, a sam kolor wygląda jakby paznokcie pomalowany na różowo włożyć w piasek, którego drobinki są po prostu czarne.. 

Top Coat przyśpieszający wysychanie lakieru Seche Vite

Ulubieniec wszech czasów! Rzadko maluję paznokcie, ale jeśli już to zawsze nakładam ten top! Dosyć, że lakier szybciej schnie, to paznokcie przepięknie się mienią, jakbyśmy miały hybrydy. A dodatkowo lakier utrzymuje się dłuższe, u mnie o około 3 dni więcej niż bez topu.!

Maska do paznokci Overnight Oriflame

Ciężko mi ocenić ten produkt, ogólnie był w porządku, rzeczywiście regenerował trochę paznokcie, pamiętam, że używałam go po zdjęciu tipsów, ale nie można go używać i jednocześnie malować paznokci, gdyż on działa jak taka maska na twarz. Nakładamy na noc i rano ścieramy myjąc np ręce i tak znowu..

Odżywka do paznokci 8w1 Total Action Eveline

To słynna odżywka, którą albo się kocha albo nienawidzi. Ja należę do tej 2 grupy. U rąk nic mi złego nie zrobiła, ale przy jej używaniu u stóp, płytka bardzo mnie bolała. Ale np u mojej mamy dobrze się sprawdziła.



Mascara Twist up the Volume Bourjois

Jedna z moich ulubionych mascar i któreś z kolei opakowanie! Bardzo wydłuża rzęsy, podkręca i też nadaje lekką objętość! Prosta silikonowa szczoteczka i daje super efekt! Co jest fajne nie trzeba czekać aż trochę przyschnie, tylko od razu daje super efekt!

Kredka do oczu Mini-me eye liner Miss Sporty czarna

Na początku bardzo ją lubiłam, jednak potem przy rozcieraniu czerń traciła na intensywności, a przy kontakcie z np. deszczem rozmazywała.. 


Lip Tint Pierre Rene (numery kolorów starły się)

Były to tinty/błyszczyki w flamastrze. Bardzo lubiłam też różowy/fioletowy odcień! Swego czasu nosiłam go non stop. Bez jedzenia i picia to około 4 godzin potrafiły się trzymać. Zjadały się równo. Jedzenie niestety powodowało, że tint znikał. Jednak lubiłam te błyszczyki, bo takie miały wykończenie, ale bez drobinek. Nie sądze, żeby były jeszcze dostępne w ofercie tej marki.

Balsam do ust Framboise Yves Rocher

Bubel! Jeden z najgorszych balsamów jakie miałam! Funkcji balsamu totalnie nie spełnia, bo nie nawilża. A do tego ten straszny czerwono silny kolor, jaki nadaje ustom... Masakra

Błyszczyk XXXL longlasting Essence nr 2 Coral Delight

Fajny błyszczyk! Lepki, nadaje lekki kolor. Całkiem przyzwoicie się utrzymuje.

Dotarliśmy do końca! Trochę się tego nazbierało.. głównie ze względu na solidne porządki i pozbycie się produktów, które już raczej się przeterminowały jak lakiery czy produkty do ust. Niebawem szykuje się kolejne denko, tym razem z produktami, których na bieżąco używałam, powiedzmy od początku września. 

Liczę, że jeszcze ktoś tu zajrzy!

Buziaki, 
Ala xo
Copyright © 2016 limonade_alice , Blogger