piątek, 18 listopada 2016

L'BIOTICA ZŁUSZCZAJĄCA MASKA-SKARPETKI DO STÓP | RECENZJA | Co powiecie na BLOGMAS ?

Temat stóp przewijał się ostatnio trochę, polecałam Wam krem (recenzja Feet up Oriflame), który poprawił stan moich stóp znacznie, jednak do ideału było im ciągle daleko.. Więc sięgnęłam po skarpetki złuszczająco-peelingujące! O tych z L'biotici słyszałam najwięcej i to same superlatywy! 
Jeśli chcecie się dowiedzieć czy stan moich stóp zbliżył się do ideału to zapraszam!



Co mówi producent?

Złuszczająco-peelingująca maska do stóp w postaci skarpetek wypełnionych aktywnie działającym płynem. Profesjonalny zabieg do samodzielnego wykonania w domu. 


Maska na bazie aktywnych kwasów roślinnych skutecznie usuwa martwy naskórek, odciski oraz wszelakie zgrubienia i zrogowacenia skóry stopy. Oprócz działania złuszczającego maseczka pielęgnuje i regeneruje skórę stóp dzięki zawartości mocznika, ekstraktu z owoców papai oraz cytryny. Wyciąg z rumianku delikatnie koi świeżo złuszczoną i odnowioną skórę. 



Po kuracji złuszczającej stopy są gładkie, miękkie i delikatne. Odciski i zrogowacenia zaczynają złuszczać się od 4 do 10 di po użyciu. W trakcie zabiegu nie należy używać pumeksu, tarki oraz innych środków do usuwania odcisków. Długość procesu złuszczania zależeć będzie od kondycji skóry stóp przed zabiegiem . Dla utrzymania efektu gładkich stóp zabieg można powtórzyć co 30 dni.

Skład


Cena, dostępność, wygląd

Maska kosztuje około 15 zł, aktualnie w Super-Pharm jest w promocyjnej cenie 9,99 zł. A dostaniemy ja właśnie tam, w aptekach oraz sklepach internetowych. 



W małym papierowym pudełeczku znajduje się saszetka a w niej 2 ogromnego rozmiaru foliowe skarpetki. Spokojnie męska stopa w nie wejdzie!



Jak wygląda zabieg?

Na czyste osuszone stopu zakładamy skarpetki, tak jak zaleca producent założyłam na nie bawełniane skarpetki. Podobno daje to lepszy efekt. no i siedziałam w tym 90 minut. Pierwsze uczucie bardzo dziwne, takie chłodzenie. Po chwili minęło. Ogólnie te półtorej godziny minęło dość komfortowo, można chodzić siebie spokojnie, jeśli ubraliście bawełniane skarpetki. Jedyne dziwne uczucie to miałam wrażenie, że trochę mnie coś jakby szczypie, ale nic mnie nie bolało, nie czułam dyskomfortu. Po wyznaczonym czasie zdjęłam skarpetki zmyłam pozostałości preparatu, jak pisało na opakowaniu i powiem Wam, że stópki naprawdę były w dotyku takie przyjemne, gładkie!



Zabieg robiłam w niedziele, a w czwartek zaczęła złuszczać się skóra. Odchodziła płatami, tak było do soboty, a przez kolejne 3 dni już tak kolorów nie było w sensie naskórek schodził, ale taki nieestetyczny sposób, nie chciały się odrywać całe płaty tylko trzeba było potrzeć ręką, by skóra zeszła. Mniej więcej tak kiedy się opalimy i zaczyna nam schodzić skóra np z pleców. Złuszczanie trwało koło tygodnia i koniec.



Efekt końcowy? Ogólnie jestem zadowolona i na pewno powtórzę ten zabieg. Spróbuję jeszcze raz skarpetek tej firmy, ale również sięgnę np. po te z Lirene. Może efekt nie był taki spektakularny, bo moje stopy był w takim złym stanie? Natomiast jest zadowalający i polecam Wam zrobić sobie takie spa/ Zwłaszcza teraz, bo jesienią czy zimą nie odsłaniamy stóp.

CO POWIECIE NA BLOGMAS?

Świąteczny klimat już się udzieli i mi już powoli też, w związku z tym przychodzę do Was z zapytaniem czy chcecie Blogmas, czyli codzienne posty aż do świąt w grudniu? Byłoby to moje pierwsze wyzwanie! Powoli spisywałam pomysły na grudniowe posty, mam ich całkiem sporo i myślę, że spokojnie na 24 się uzbiera. Ale musicie wykazać chęci! Bo nie ukrywajmy to ogrom pracy, codziennie przygotować wartościowy wpis. 
Na oku mam też kalendarz adwentowy z kosmetykami, więc z każdym postem otwierałabym okienko!
Zdaje sobie sprawę, że listopad na blogu lekko kulał z moją aktywnością.. Związane jest to z sezonem kolokwiów na studiach, a wiadomo edukacja jest priorytetem!


Makijaż ze zdjęcia to zeszłoroczna świąteczna propozycja -->klik

Czekam na Wasz odezw!


Miłego weekendu, xx

niedziela, 6 listopada 2016

ULUBIEŃCY WRZEŚNIA I PAŹDZIERNIKA | MNÓSTWO POMADEK | GOLDEN ROSE, NYX, EOS

Jesień już prawie za pasem, został tylko listopad i rozpoczynamy odliczanie do świąt!!!! Z jednej strony mnie to przeraża, a z drugiej cieszy... Nie przedłużając mam Wam dziś do pokazania ulubione kosmetyki dwóch jesiennych miesięcy! Miał być filmik, ale zaginął mi ostatni klip, więc będzie sam post. Może nawet i lepiej, bo na filmik nie załapałaby się dwa bardzo ważni ulubieńcy! Zapraszam..



PIELĘGNACJA



Szampon wzmacniający Garnier Fructis Oil Repair

Wiele razy wspominałam Wam, że mam określoną listę ulubionych szamponów i naprzemiennie je stosuję. Właśnie ten to jeden z nich! Tak jak w nazwie wzmacnia włosy, są dzięki niemu przyjemne w dotyku, takie mięciutkie, a do tego lśniące! Szampon super się pieni i ma super zapach, który utrzymuj się na włosach. Nie obciąża ich, ani nie puszy. Sprawia po prostu, że włosy są takie jakbym chciała. Co więcej nie zauważyłam, żeby moje końcówki szybciej się niszczyły, a ostatnio trochę częściej używam prostownicy, więc zdecydowanie zabezpiecza włosy, prawdopodobnie tak działają olejki, które w nim są. Więcej o moich włosach  TU.



Balsam do ust EOS truskawkowy

Już wiem dlaczego wszyscy się tak jarają tym balsamem!!! Bo zdecydowanie należę do grona, które pokochało to jajeczko i jak mi się skończy to lecę do Douglas's i kupuje nowe. Może to nie jest balsam, typu Tender care od Oriflame, nie jest to ratunek dla popękanych i spierzchniętych ust. Jednak to idealny produkt do ust na co dzień, zamiast błyszczyka czy lekkiej pomadki. On tak fajnie podkreśla usta, jakby nadawał im taki naturalny błysk, a do nawilża. W dodatku aplikacja jest łatwa, nie ma możliwości, że się Wam złamie, jak np pomadka w sztyfcie, ani nie musicie grzebać palcem w słoiczku. A największy bajer to zapach i smak (jakkolwiek to głupio brzmi), macie ochotę go zjeść.

KOLORÓWKA - PRAWIE SAME POMADKI



Nyx Eyebrow Gel  nr 04 Espresso

Rewolucja moich brwi! Wyraźne, ale nie przerysowane podkreślenie brwi, kolor idealny! Tubka będzie naprawdę wydajna, bo lekkie wydobycie produktu wystarcza na zrobienie obu brwi. Kosmetyk jest wodoodporny i bardzo długotrwały! Wszystkie moje pierwsze wrażenia się potwierdziły i możecie je poczytać w poprzednim poście TU.




POMADKI!


Nyx Lingerie nr 06 Lipli

To jest mój HIT tej jesieni! Odkąd kupiłam te pomadkę to się z nią prawie nie rozstaje! Nigdy nie sądziłam, że będę nosić brązy na ustach! Pomada, jest dość gęsta, ale szybko zasycha, nie tworzy skorupki, tylko przyjemnie nosi się ją na ustach przez wiele godzin. Spokojnie 8-10 h wytrzymuje bez uszczerbku! Ważne jest, aby usta były dobrze wypielęgnowane, bo inaczej od razu zrobi się Wam ciastko na ustach! We wspomnianym już poście, możecie poczytać więcej o moich wrażeniach, bo nie chce się już powtarzać, i tam też, znajdziecie więcej zdjęć!



.. przechodzimy do reszty pomadek, których pokazywałam Wam w ostatnim HAUL'u i tam możecie zobaczyć ich swatche TU.



Golden Rose Vision Lipstick nr 108

Koniec września i połowa października to był mój powrót to mocnych różowych pomadek. Ten kolor to mocna soczysta malina. Szminka ma taką mokrą połyskującą konsystencję, co sprawia, że jest ultra komfortowa na ustach przez cały okres noszenia. Ważne też jest to, iż nie migruje po twarzy. Działa trochę jak tint, gdyż kolor wżera się w usta. Mimo, że warstwa szminki się zje, gdy np. jemy to kolor nadal się trzyma!

Maybelline ColorSsensational  Matte nr 950 Magnetic Magenta

Tutaj już mamy do czynienia z mocną fuksją, wpadającą w fiolet. Szminka jest już zdecydowanie bardziej tępa od poprzedniczki, ale nadal w miarę kremowa. Równie długo się utrzymuje, jedynie tłuste jedzenie ją rozpuszcza, ale w miarę nieinwazyjny sposób. Pięknie pachnie i ma boskie opakowanie! Mat jaki daje na ustach, jest taki dość suchy, ale oddaje pełnię koloru!

Golden Rose Longstay Liquide Matte Lipstick nr 01

Tę szminkę pokazywałam Wam w wakacyjnym haul'u. Na początku nie byłam do niej przekonana, prawda jest taka, że zakochałam się w 03, którą też kupiłam i ta poszła w lekką odstawkę. Ale we wrześniu się do niej przekonałam. Ten kolor jest taki nieoczywisty! Jest to taka beżo-brzoskwinia z domieszką różu. W zależności od światła wygląda na bardziej beżową, różową a czasem nawet lekko pomarańczową. Zaliczyłabym ja do pomadek już taki trochę nude. Nie będzie pasować do każdego makijażu. A jeśli chodzi o trwałość i utrzymywanie to jest bomba, jak 03 i tak jak ta o której za chwile powiem. Ładnie się nakłada, 2 równomierne warstwy wystarczą.

Golden Rose Longstay Liquide Matte Lipstick nr 04

Wypowiem się już tylko o kolorze, bo jest to idealna czerwień! Zarówno na co dzień, jak i na elegancko! Połączenie czerwieni z domieszką różu. Kolor mimo matu jest dość soczysty! Dodaje kobiecości i mam wrażenie, że trochę wybiela zęby!



Zdecydowanie zapanowało u mnie jesienne szaleństwo pomadkowe!

A wy szalejecie z kolorami na ustach tej jesieni? 

W komentarzach podzielcie się swoimi perełkami jesieni oraz ulubionymi pomadkami!


Miłej niedzieli, xx

czwartek, 3 listopada 2016

POZNAŁAM PANNĘ JOANNĘ MAKEUP | OTWARCIE SKLEPU NYX W POSNANII | PIERWSZE WRAŻENIE O KOSMETYKACH

O otwarciu nowej galerii handlowej w Poznaniu - Posnanii, wiele się mówiło... do Poznania zawitały same gwiazdy - mniejsze i większe.. Dla mnie największą była Panna Joanna Makeup! Jak się tylko dowiedziałam, że podczas swojego pobytu w Polsce zawita na otrawcie sklepu Nyx, nie było opcji, żebym się tam nie pojawiła - zwłaszcza, że jest to jedna z moich ulubionych youtuberek! Ale zanim o samym spotkaniu, o tym jaką Asia jest osobą i o samym sklepie Nyx, to kilka słów wstępu o centrum handlowym i moich wrażeniach!



Posnania to największe centrum-handlowo rozrywkowe w Polsce! Widać to gołym okiem! Nie interesowałam się samym tematem budowy za bardzo, ale wywołuje ono wiele kontrowersji, dużo negatywnych komentarzy, po co, czemu w takim miejscu skoro zaraz obok jest CH Malta.. Nie mi to oceniać, ale galeria prezentuje się obłędnie i lokalizację ma genialną, bo jest przy samym Rondzie Rataje czyli jednej z głównych pętli komunikacyjnych w Pzn.

Znajduje się w niej ponad 260 sklepów i koło 40 restauracji, a nawet myjnia samochodowa. Znajdziemy tam sklepy elektroniczne, budowlane, spożywcze, masę sieciówek, jak i sklepy projektantów -  Łukasza Jemioła, Maćka Sieradzkiego czy Jacoba!

No i drugi w Polsce sklep NYX i chyba też drugi Forever 21!




Na otwarcie została zaproszona Eva Longoria - jej akurat nie widziałam, bo nie umniejszając jej sławy, nie wzbudziła mojego zainteresowania. Ale gale otwarcia prowadził Filip Chajzer z Magdą Mołek. Pojawili się też Michał Piróg, Łukasz Jakubiak, Marcelina Zawadzka, Rafał Maślak z bratem, Hanna Lis, Marta Wierzbicka i sporo by wymieniać. Muzycznie koncert dał Grzegorz Hyży . świętowanie otwarcia trwało 4 dni!

W środę 19 października byłam przed galerią koło 19:20 i powiem Wam, że wchodzenie do centrum szło bardzo sprawnie. Masa ludzi, ale atmosfera miła i kulturalna! Przepiękne efekty świetlne, fontanny i latający dron, który wszystko nagrywał. A filmiki są dostępne na kanale no yt centrum POSNANIA LIVE. Tego dnia szybko obeszłam z koleżanką może 1/4 centrum, bo najważniejszy był NYX! W samym centrum byłam kilka razy, ale na chwilę czy coś zjeść lub zrobić zakupy spożywcze w Carrefour, ale robi wrażenie i już nie mogę się doczekać całe dnia na zakupach tam - portfel się szykuje!

NAJWIĘKSZA KOLEJKA !

... do sklepu NYX! Chyba wszyscy ochroniarze pilnowali ładu! Kiedy znalazłam sklep i zaczęło się oczekiwanie to kolejka nie należała już do największych, ale i tak nastałam się ponad godzinę! Jednak w bardzo miłej i kosmetycznej atmosferze! Chyba same miłośniczki makijażu, jak blogosfery czy youtuba tam były, więc można było sobie miło pogawędzić. Ekspedientki też umilały czas, rozdawały krówki, można było sobie zrobić sobie fotkę z gadżetami i instagramową ramką. 




POZNAŁAM ASIĘ!

Po jakiś czasie oczekiwania wyszła przed sklep Asia! Do każdego podeszła porozmawiała te 5-10 minut, zrobiła sobie zdjęcie! Jest jedną z moich ulubionych youtuberek! Czemu? Bo cenię sobie bardzo jej naturalność i autentyczność, w tym co robi. W jej zachowaniu widać szczerość, mówiąc o swoich życiowych przemyśleniach czy recenzując kosmetyki. Widać, że rodzina jest dla niej bardzo ważna i stara się przekazać widzowi te wartości, jednak potrafi chronić swoją prywatność! Podziwiam ją za to, że nie odkryła przed nami wszystkich kart. W dodatku to co mi daje jej kanał, a zwłaszcza jej vlogi czy te codzienne czy przegadane to motywacja! Że jeśli się czegoś chce to należy do tego dążyć! No i to jaką przemianę przeszła ona sama jak i jej kanał to wielkie WoW! Oglądam ją regularnie myślę, że od końca 2012 roku, wcześniej jakoś przewijały mi się jej filmy, ale dopiero wtedy zostałam na dłużej i mega się z tego cieszę.

Część z tych rzeczy jej powiedziałam osobiście, ze stresu części zapomniałam! Ale ta chwila była tak miłym doświadczeniem dla mnie, mam nadzieje, że dla Asi też! I właśnie ta jej naturalność tak mnie utwierdziła w całej mojej sympatii do jej kanału i jej osoby! Coś w tym jest, że oglądając kogoś kilka razy w tygodniu, czy czytając bloga trochę zakolegujecie się z tą osobą. 

Asiu, jeśli to czytasz to jeszcze raz życzę Ci wszystkiego dobrego! Aby Twój kanał się rozwijał, nie brakowało Ci pomysłów, marzenia się spełniły no i do kolejnego spotkania xx




SKLEP NYX

Czy miałam plany zakupowe? Tylko taki, że kupię pomadkę! I mimo, że godzina była późna to wybór był całkiem spory i Panie non stop dokładały. Ale pułki zwłaszcza z rzeczami do twarzy lekko świeciły pustkami.. Sklep jest umiarkowanych rozmiarów, Panie wpuszczały po taką liczbę klientów, aby można było się swobodnie poruszać. Wszystkie kosmetyki mają swoje testery, a opakowania kosmetyków są bardzo dobrze zabezpieczone, więc mamy gwarancję świeżości. Stylistyka sklepu typowa dla tej marki, srebro, czerń i róż. 




Skusiłam się na pomadkę z serii Lingerie o numerku 06 - płynna matowa pomadka w kolorze nude. Takim brązie, dość cielistym, ale nie za jasnym! Oraz na farbkę do brwi w kolorze Expresso! Dodatkowo przy kasie otrzymywało się uroczą różową kosmEtyczkę w kształcie ust! A w niej .. dwa wypiekane cieni - piękna złoto oraz turkus, a do tego pomadkę z serii Soft Matte Lip Cream o nazwie Havanna.




NYX LINGERIE NR 06




Szczerze to kiedy pierwszy raz ją nałożyłam to powiedziałam MASAKRA... jedno wielkie brązowe ciastko na ustach... Ale przyczyną był stan moich ust, bo tak przesuszone dawno nie były. Druga aplikacja na konturówkę z Eveline była już bardzo przyjemna i kolor, jak i efekt bardzo mi się spodobał. Kiedy podratowałam stan ust to już pokochałam te pomadkę całym sercem! Nie sądziłam, że taki kolor nude, brąz mi tak przypadnie do gustu. Formuła jest aksamitna i gładko sunie po ustach, jednak pomadka szybko zasycha, więc trzeba być dość precyzyjnym. Można dokładać cienkie warty, jednak ma dość spore krycie więc 2 precyzyjne ruchy wystarczą na pokrycie ust. Trzyma się na ustach wiele godzin! Ostatnio miałam ją w pracy i 8 godzin bez poprawiania nadal dobrze się prezentowała. Mój kolor tej jesieni - wygryzła nr 03 z płynnych pomadek od Golden Rose.. Cena 34 zł




NYX EYEBROW GEL EXPRESSO




Do brwi używałam raczej cieni prasowanych, cieni w kremie żelów koloryzujących, więc stwierdziłam, że trzeba czegoś nowego spróbować. Na yt dawno temu rzucił mi się w oczy test tego produktu i porównanie do Aqua Brow w którym produkt Nyxa wypadł pozytywnie, więc zakupiłam i naprawdę podoba mi się ten efekt. Kolor pasuje idealnie! Wystarczy dosłownie odrobinka kosmetyku, aby pięknie wypełnić brwi. Nie potrzeba już na to żadnego żelu, a włoski trzymają się w tym kształcie cały dzień. Na zdjęciach widzicie brwi po kilku godzinach. Chciałabym też powiedzieć, że zdaje sobie sprawę z tego, iż moje brwi są lekko asymetryczne. Nie przeszkadza mi to, na co dzień nie widać tego zbytnio, tak jak na zdjęciach. Pierwsze zdjęcie jest robione z lampą. Cena 33 zł




BAKED SHADOW GHETTO GOLD BRIGHT GOLD & BLUE DREAM LIGHT BLUE




Co za błyskotki! Na powieki ich jeszcze nie nakładałam, ale na sezon świąteczno-sylwestrowy będą jak znalazł. Już mam pomysły na makijaże! Pokazuje wam swatche obu - na sucho, na bazie i nałożony na mokro (od góry). Jako bazę użyłam cienia w kremie Maybelline Color Tattoo Creamy Mattes Creme de Nude. Ten turkus tak pięknie się mieni.. i nie chciał zejść mi z ręki, naprawdę szorowałam dłoń wszystkim co możliwe. Pigmentacja jest naprawdę imponująca. 





NYX SOFT MATTE LIP CREAM HAVANA





Kolor trochę mało wyjściowy, ale do jakiejś charakteryzacji będzie w sam raz i mam na niego pomysł! Ale jednak krycie jest dość nierównomierne i trochę namęczyłam się z nakładaniem tej pomadki. Może to kwestia tego koloru. Jednak formuła jest naprawdę komfortowa taka kremowa, a zasychająca. Z pewnością skuszę się na inny kolorek, aby sprawdzić!




Zawartość kosmetyczni naprawdę mnie zaskoczyła, zwłaszcza, że jej wartość to prawie 100 zł !

Makijaż, który mam na zdjęciach wykonałam: baza pod podkład wygładzająco-matująca Kobo, podkład Oriflame Giordani Gold Age Defyning porcelain, koretktor pod oczy Catrice Liquid Camouglafe 020, baza pod cienie Maybelline Color Tattoo Creme de Nude, cienie MUR Iconic 1, eyeliner Maybelline, mascara The Rocket Maybelline, konturowanie + róż + puder pod oczy paletka Kobo, rozświetlacz Lovely Gold Highlighter

Specjalną skarbonkę na kolejne zakupy w Nyx już przyszykowałam i powoli zbierają się fundusze! Na wishliście pojawiły się już puder sypki HD, pomadki z serii Soft Matte Cream i Butter lisptick oraz ten ostatnio bardzo popularny klej do brokatu.


Polecacie coś z Nyxa? Czekam na sugestie!

I napiszcie mi koniecznie, czy udało Wam się spotkać kiedyś ulubionego youtuberka lub blogera - kto to był, jakie wrażenie na Was wywołał?



Miłego wieczoru, xx