sobota, 30 kwietnia 2016

MintiShop & Rossmann HAUL

MintiShop & Rossmann HAUL
Koniec kwietnia to czas wielkich promocji! Co prawda mnie na kolana nie powaliły, ale na coś się skusiłam. W Minti od jakiegoś czasu miałam pewne plany zakupowe i przyszedł czas je zrealizować!
Zapraszam!





Poniżej zdjęcia i krótkie opisy, a poniżej również filmik z HAUL'em dla tych co lubią posłuchać :) Również zobaczycie mnie w makijażu, który pojawi się za dwa dni, gdyż nagrałam pierwsze wrażenia z nowymi kosmetykami!

Zamówienie w Minti Shop:




Pomadka ochronna z peelingiem Sylveco 10,50 zł 

Jedna dla mnie druga dla przyjaciółki! Najlepszy peeling jaki miałam! Komfortowy w użyciu, genialny naturalny skłąd i jakie działanie! Jest to drapak, ale szybko ściera naskórek ust pozostawiając przyjemną regenerującą powłokę, a w dodatku jest słodki w smaku!



Lakiery hybrydowe Semilac nr 001 strong White & 013 Indygo 29,90 szt.

Hybrydy dla Izy! Jak sobie zrobi nowe to na pewno pokaże Wam zdjęcie na instagramie lub facebooku'u (limonade_alice)!!! Ciekawi mnie ten Indygo, czy to będzie taki bejbi blue :3



Camouflage Cream Catrice nr 010 Ivory 12,90 zł
Liquid Camouglafe Concealer Catrice nr 010 Porcelain 15,90 zł

Mój niezawodny duet <3 CO chce to zakryją!



Podkład Colorstay do skóry normalnej i suchej Revlon nr 150 Buff 29,99 zł

Jestem bardzo ciekawa tego podkładu. Chce, żeby był on na specjalne okazji, do zdjęć oraz na ciężkie dni. Mam nadzieję, że podoła oraz, że kolor będzie pasował. Produkt znany i kultowy, oby był moim hitem!



Paleta cieni Smokey Zoeva 89,90 zł

 JARAM SIĘ!!! Te kolory takie niebanalne! W dodatku czy dzienny czy wieczorowy makijaż i już mam tle pomysłów! Pigmentacja świetna jak to Zoeva! Zdecydowanie paletka zrobiła na mnie większe wrażenie niż Naturally Yours! 


Zakupy w Rossmannie na promocji -49% na oczy:

W planach miała kupić oto ten eyeliner i tusz z L'oreal One Million Lashes SO Couture, ale to co zrobił Rossmann mnie powaliło, gdyż nie opłacało się go kupować. Była dzień przed rozpoczęciem promocji na oczy w drogerii i specjalnie zerknęłam na cenę tuszu i następnego dnia była o 10 zł wyższa! Zdecydowanie za 60,99 zł nawet z promocją się nie opłacało moim zdaniem! Więc kupiłam coś innego na pocieszenie!



Lasting Drama gel eyeliner Maybelline 35 ,99 18,35 zł

Od dawna miałam w planach jego zakup, ale poczekałam aż wykończę to co mam. Mega podoba mi się design opakowania!



Curling Pump Up Mascara Lovely  10,99 5,60 zł

Na spontanie wzięłam ten tusz, bo aktualnie mi się kończy. Kiedyś było o nim głośno, wiec sprawdzę o co tyle szumu.



Color Tattoo Creamy Mattes Maybelline nr 91 Creme de Rose & 93 Creme de Nude 25,69 13,10 zł szt.

Na pocieszenie! Trafiły mi się prosto z szuflady! Mam nadzieję, że będą utrzymywać cienie i dobrze się na nich będzie belendować.



***
Pochwalcie się swoimi łupami z Rossmanna :D Szalałyście? Oraz chętnie poznam Wasze zdanie o tej promocji i o obsłudze w Rossmannie?


Ala xx

czwartek, 28 kwietnia 2016

MAŁPA Mówi premierowo w Toruniu | kwiecień 2016 OD NOWA

MAŁPA Mówi premierowo w Toruniu | kwiecień 2016 OD NOWA

Po 7 latach nowa płyta, więc premierowa trasa koncertowa też musi być. Koncert na który z niecierpliwością czekałam! Jak dobrze wiecie płytę pokochałam! Świetne teksty, nietuzinkowe bity czy brzmienia! Mogłabym się rozwodzić i rozwodzić za to uwielbiam nową płytę :D


Kiedy pojawiały się pierwsze daty koncertów, wszyscy Torunianie wyczekiwali właśnie Naszego miasta! Dla niewtajemniczonych Małpa pochodzi z Torunia! Pierwsze daty nie zwiastowały .. Poznań, Bydgoszcz, Gdańsk, Skierniewice, itp... Płyta wyszła 5 lutego (ja mój preorder miałam chyba dzień wcześniej już u siebie), wtedy też miał miejsce pierwszy koncert właśnie w Poznaniu! Czemu nie poszłam? Gdyż był to cały hip-hopowy festiwal i trwałą wtedy sesja. Ale w końcu dokładnie 28 stycznia, ogłoszono koncert w Toruniu <3 trochę takie wielkie święta 16 kwietnia 2016!



Liczba zainteresowanych wydarzeniem na Facebooku wynosiła około 3 tysięcy osób WOW! Więc z niecierpliwością czekałam na informację o biletach! I PULA weszła do sprzedaży 18 marca i w trzy dni się wyprzedała, mój bilet pochodził z II puli - wszystkie bilety wyprzedały się 6 kwietnia! NA fb posypała się fala postów "odkupię bilet". Ja spokojnie czekałam na ten weekend :3



Jeszcze zanim o samym koncercie to, wielki szacun za podejście Łukasza do fanów! W dniu koncertu na stronie wydarzenia wstawił post ze swoim zdjęciu na przystanku pod klubem OD NOWA! Pierwsze 5 osób które do niego podeszło otrzymało po bilecie !!!
W dodatku po koncercie zostało zorganizowane tzw. After party, jednak z koleżankami odpuściłyśmy, gdyż za klubem NRD gdzie miała mieć ta impreza miejsce nie przepadamy, a tłum był pewnie niemiłosierny!




Mamy sobotę, a w Toruniu ULEWA!!!!
No ale jakoś dostałyśmy się do klubu OD NOWA, trochę zmokłyśmy w kolejce przed, ale dość szybko szła! Wielki plus, że właśnie tam odbył się koncert, bo sala byłą całkiem duża, chociaż moim zdaniem lekko i tak za mało do ilości sprzedanych biletów. 


Kwadrans po 21 na scenę wchodzi Gruby Mielzky! Pierwsza z niespodzianek, o których raper wspominał na wydarzeniu. Osobiście Grubego nie słucham, ale godzinny występ fajnie było wysłuchać i się rozgrzać przed właściwym sztosem! 




Zaczęło się wielkie oczekiwanie na Małpę, w tle całkiem fajne bity i remiksy m.in. Sexyback Timbelake'a (wiecie, że go uwielbiam <3 ) Atmosfera robiła sie coraz bardziej gorąca i weszli Małpa z Jinx'em w kawałkiem Jedyna słuszna droga!



We dwójkę cały czas na scenie, wspólnie rapowali i kontaktowali się z publicznością! Interakcja naprawdę była i można było się poczuć jakby artysta mówił tylko do Ciebie! Mimo, że sam Łukasz aż tak dużo nie mówił.. Różne kawałki poleciały i stare: Miałem to rzucić, Nie byłem nigdy, Jak mam  żyć oraz nowe! Chociaż całej płyty nie zagrali! Zanim omówię kilka wykonów to muszę wspomnieć, że grali z live bandem co dało dodatkowe odczucia słuchowe!
Koniecznie zobaczcie moje SNAP STORY !
Jakoś nie powala, ale może poczujecie moje wrażenia z koncertu :D

Zdecydowanie kawałki 808 i Naiwniak zrobiły na mnie największe dreszcze !!! Kolejnym był Po sygnale, w dodatku zdarzyło się coś czego nikt się nie spodziewał bo na scenę wyszedł Włodi!! A potem zagrali kolejny mój ulubionych ich wspólny kawałek czyli Guzik! Tekst tego kawałka jest tak życiowy, że koniecznie go odsłuchajcie! Wykon kawałku Sztorm też zrobił na mnie ogromnie wrażenie, gdyż muzyka na żywo zdecydowanie zmienia na lepsze oblicze tekstu i wrażenia.




Po 23 panowie oświadczyli, że mieli już kończyć koncert i mama zszedł ze sceny, ale prośby o BIS były tak mocne, że pojawili się na scenie z nową energią i poleciały Parabole! Przed koncertem nie zachwycałam się tym kawałkiem, ale poczułam jego magię ! Również kilka płyt poleciało w stronę widowni. Przed salę również można było zakupić obie płyty rapera i charakterystyczną chustę.
Jednak na bisie najbardziej zawładnęła mną SKAŁA <3 
Bit, tekst, teledysk -> <3 

Ja w gorylowych leginsach (tak, to te z teledysku) a w tle ten kawałek *.* 
A potem poleciały Satelity, na koniec mocne p***********e.!!!!
Koncert skończył się przed północą!



Jakieś minusy? Brakowało mi trzech kawałków: z nowej płyty "Nie było by mnie" . Z KNOC nie zagrał Paznokci, ale to można wybaczyć, bo jak to powiedział każda płyta ma swoje paznokcie i na płycie MÓWI są to Parabole. Drugim kakałkiem jest Pozwól mi nie mówić nic - mój ulubiony kawałek tego artysty, jak i chyba ogólnie 'rapowy', ale zdaje sobie sprawę, że nie pasował zbytnio do tego koncertu ;)

Zdaje sobie sprawę, że liczba słuchaczy polskiego rapu, nie jest bardzo liczna, ale ciągle się zwiększa! Myślę, że warto spróbować, bo teksy są naprawdę nie banalne i zdecydowanie bardziej prawdziwe oraz życiowe niż te słyszane w radiu ;) Zwłaszcza, że rap też ewoluuje i wbrew stereotypom, to nie tylko przekleństwa i teksty o jaraniu. Tylko o wiele więcej! Ale fakt machanie ''łapą'' na koncercie było heh ;)
 Z ogromną chęcia wybiorę się na kolejny koncert, żeby jeszcze raz posłuchać na żywo! Najbliższa okazja za 3 tygodnie na toruńskich juwenaliach! A z tego co wiem zagra również na juwenaliach w Lublinie!

Swoją majówkę już rozpoczęłam, póki co przeziębienie po Spring Break;u ale myślę, że do soboty mi przejdzie :) Oby Wam szybko końcówka weekendu minęła :*

Ala xx


środa, 20 kwietnia 2016

Zamówienie z wholesalebuying.com BLUZY | Pierwsze wrażenia

Zamówienie z wholesalebuying.com BLUZY | Pierwsze wrażenia


Witam!
Przepraszam, za nieobecność na blogu... Jeśli śledzicie mojego Facebooka (klik) lub Snapchata (limonade_alice) to wiecie, że ostatni weekend był bardzo intensywny! Miałam do załatwienia trochę spraw w siebie w mieście, koncert Małpy, w niedzielę żużel ---> Get Well Toruń wygrało z Falubaz Zielona  Góra 51-39 <3 !!!!! Do Poznania wracałam dopiero w poniedziałek i nie miałam totalnie głowy, żeby usiąść w weekend do pisania, zwłaszcza, że musiałam odetchnąć po mega intensywnym tygodniu nauki! Ale wracam i na nowo powrót to regularnego pojawiania się wpisów!

Jakiś czas temu na Fb i Snapie dałam Wam znać, że przyszło do mnie zamówienie z wholesalebuying.com! Zamówiłam 2 bluzy - czarną z motywem kotka i bordową z napisem 'Born in 90's'. Na dole widzicie jak prezentowały się na stronie, pod spodem znajdują się linki również.  Zamówienie złożyłam 21 marca, a paczki czekały na mnie do odebrania na poczcie 8 kwietnia.  Obie bluzy byly zapakowane w foliowe torebki, miały przyczepione metki.


                              <klik>                                                 <klik>


Po otwarciu paczki, nie poczułam mocnego zapachu chińskiego sklepu, moje całkowicie pierwsze wrażenie było, że chyba przesadziłam z rozmiarem ehh! Więc przejdę do omawiania bluz i najpierw przejdziemy do tej z której bardziej jestem zadowolona


Obie bluzy zamówiłam w rozmiarze XL, gdyż normalnie noszę M, jeśli chodzi o bluzy, ale spojrzałam na wymiary. Lubię kiedy bluza wkładana, jest lekko luźniejsza, niedopasowana i porównując tabele wymiarów z tabelą na stronie Lucky Dice skąd pochodzi moja ulubiona bluza (męskie S) stwierdziłam, że lepsze będzie XL - wg wymiarów te był i tak mniejsze. Bluza nie jest za duża, ale mogłaby być lekko mniejsza. Więc tu popularna zasada 'o 1 rozmiar większy' się sprawdza! Bluza nie śmierdzi, jest miła w dotyku, ściągacze są elastyczne, całkiem fajnie leży. Myślałam, że kolor okaże się lekko ciemniejszy. Co do nadruku - jest to typowa naklejka, ale wydaje się być w miarę solidna i po pierwszych praniach nie powinny się pojawić, jak ja to nazywam ''rozstępy''. Bluza jest milusia i cieplutka, mam nadzieję, że po praniu taka zostanie! W dodatku napis wygrywa!





Tutaj już tak kolorowo nie jest... Również rozmiar XL, jednak tutaj widać że bluza jest za duża, ale myślę, że coś wykombinuję i wymyślę sobie z nią jakąś stylizację. Ubrana do jeansów przypomina tunikę. Niestety materiał w dotyku jest cienki oraz lekko sztuczny i dało się wyczuć chiński smrodek.. NAdruk podobnie jak u pierwszej bluzy jest ok i myślę, że po praniu przetrwa. Szkoda, że ta bluza to lekki niewypał.. Materiał jest wiotki, nie rozciąga się, ściągacze, zarówna przy nadgarstkach, szyi czy u dołu jest rozciągnięty..




Jestem bardzo ciekawa, jak inne części garderoby wypadają jakościowo oraz w konfrontacji zdjęcia=rzeczywistość! Na przykład sukienki! Ale ogólnie wrażenie dość dobre! Jak tylko będę mieć możliwość, a pogoda nie będzie mnie zaskakiwać to pokaże Wam jakiś codzienny outfit!


Buziaki, Ala xx

*post przygotowany w współpracy z wholesalebuying.com

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

ZWRÓĆ UWAGĘ NA .. w Katalogu nr 5 ORIFLAME

ZWRÓĆ UWAGĘ NA .. w Katalogu nr 5 ORIFLAME

Witajcie!

Mamy poniedziałek, tygodnia początek... mój zapowiada się bardzo męcząco i już nie mogę się doczekać czwartkowego wieczoru! Czemu? Bo wtedy zaczyna się mój weekend <3 A zapowiadaj się BARDZO interesująco - koncert MAŁPY, mecz Speedway UNIBAX TORUŃ vs FALUBAZ ZIELONA GÓRA ogólnie weekend w Toruniu! Jeśli macie ochotę mnie troche pośledzić to zapraszam na snapchat limonade_alice i Instagrama @limonade_alice !
A przechodząc do sedna, dziś ostatni dzień katalogu nr 5, więc przedstawię Wam 5 rzeczy na które warto zwrócić uwagę!
***

Dobrze wiecie, że uwielbiam Tender Care <3 Wszystko o nim pojawiło się w ostatnim poście, kto przegapił niech koniecznie kliknie TU, a znajdzie tam recenzje i kilka zastosowań dla tego kremu uniwersalnego! PS Nie wiem kto wymyślił tę szkatułkę, ale wygląda trochę jak jajko i to dość drogie o.o
***


Nowością w mojej łazience jest szampon z olejkiem z kokosa i proteinami pszenicy, pierwsze wrażenia po kilku użyciach całkiem pozytywne. Najbardziej podoba mi się zapach! Który utrzymuje się na włosach!! Jeśli jesteście fankami rafaello to spróbujcie!
***


Tych zapachów żeli z serii Discover nie miałam, ale pojemność i cena przekonują! Żele są wydajne i nie wysuszają skóry to myślę jest najważniejsze!
***


Wiosnę mamy, to niedługo lato, więc trzeba zacząć porządnie dbać o stopy! Mi pomaga w tym krem Feet Up z pszenicą (ten zielony)! Jest świetny! Gęsty, dobrze natłuszcza i wygładza, nie wchłania się długo. Może zapach nie jest najpiękniejszy, ale działanie boskie.
***


Myślę, że takie maleństwo z chęcią przygarnie każda torebka! Ja właśnie takie maluszki lubię mieć przy sobie. W sumie dopiero niedawno przekonałam się do noszenia kremu ze sobą i kremowania rąk w ciągu dnia!
***
Cały katalog możecie zobaczyć TU!

JA Wam życzę miłego tygodnia! A mam nadzieję że Wy mi powodzenia na kolokwiach bo w tym tygodniu mam ich sporo ;)

Trzymajcie się, Ala xo

piątek, 8 kwietnia 2016

TENDER CARE od Oriflame - czy ten produkt jest naprawdę taki uniwersalny jak o nim piszą? | Recenzja i kilka zastosowań

TENDER CARE od Oriflame - czy ten produkt jest naprawdę taki uniwersalny jak o nim piszą? | Recenzja i kilka zastosowań
Hej Kochani!
Tender care to zdecydowanie najbardziej wychwalany przeze mnie kosmetyk! Gdyby (odpukać!) został wycofany to chyba bym 'nie przeżyła'! Wiele z Was nie ma dostępu albo jest uprzedzona do firmy Oriflame, jednak naprawdę warto go zamówić u konsultantki. Ostatnio nawet w rankingu DDTVN został okrzyknięty najlepszym balsamem do ust. W dzisiejszym wpisie przedstawię Wam wszystkie jego zastosowania, bo jak sama nazwa wskazuje jest to krem uniwersalny!!!



***
Opis producenta

Zawiera wyciąg z plastra miodu oraz olejki roślinne. Cudownie koi skórę, przywraca jej miękkość i gładki wygląd. Idealny do pielęgnacji miejsc szczególnie narażonych na wysuszenie i pierzchnięcie.


Cena i dostępność

Cena regularna to 25 zł, jednak bardzo często pojawia się w katalogach w cenie promocyjnej 9,90 zł, np. w aktualnym katalogu nr 5. Zamówić go u konsultantek Oriflame.

Opakowanie i pojemność

Przychodzi zapakowany w kwadratowy kartonik. Zgrabny elegancki zaokrąglony odkręcany pojemniczek o pojemności 15 ml, kolor zależy od wersji kremu. 


Skład i wersje

PETROLATUM, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, PARAFFINUM LIQUIDUM, CERA ALBA, PARAFFIN, ACETYLATED LANOLIN, CETYL ALCOHOL, TOCOPHERYL ACETATE, PROPYLPARABEN

Produkt jest dostępny w wersjach: uniwersalna, czarna porzeczka, różana, miodowa, kakowa, kokosowa



Najlepszy balsam do ust?

Odpowiedź brzmi ABSOLUTNIE TAK! Najmniejsza ilość ładnie nawilża i odżywia usta. Nie będą straszne Ci już spierzchnięte usta, skórki itd. Zawsze rano nakładam cieniutką warstwę zanim zaczynam robić makijaż, aby przygotować usta pod pomadkę. A kładąc się spać smaruję usta grubą warstwą, aby je ukoić po całym dniu - zwłaszcza jeśli nosiłam kryjąca matową pomadkę! Balsam (wersja uniwersalna) nie ma żadnego szczególnego smaku, w innych wersjach jest wyczuwalny, zwłaszcza w kokosowej. Natomiast nie jest on chemiczny, taki neutralny. Jedyny mikro minus to fakt, że aplikujemy go placem, więc to kosmetyk bardziej do stosowania w domu.

Ratunek dla bardzo suchej i podrażnionej skóry np. po katarze?

Konsystencja jest bardzo tłusta, więc kiedy mamy podrażnioną okolice nosa po katarze to Tender Care świetnie da sobie z tym radę! Natłuści i zregeneruje! nie powoduje żadnego szczypania. Tak samo działa z innymi podrażnieniami! Ostatnio poparzyłam się o piekarnik na dłoni i jak już skóra mi się prawie zagoiła, miałam strupek to aby zminimalizować postanie blizny i złagodzić pękanie skóry (wiadomo na dworze raz mróz jak słońce) to natłuszczałam to miejsce - jeszcze trochę i blizny nie będzie!

Baza pod cienie?

Takie zastosowanie to moje odkrycie! Co prawda słyszałam kiedyś o tym, od dziewczyny, która obserwowała mojego starego bloga. Już wtedy zachwalałam Tender care i ostatnio stwierdziłam, że spróbuję! M.in. w ostatnim makijażu jaki pojawił się na blogu <SPRING PINK SMOKEYEYES> nałożyć się jako bazę! Cienie prezentują się pięknie! A jak z trwałością? - SUPER! Ale jest jeden warunek - naprawdę TYCI TYCI nakładamy i dobrze pudrujemy powiekę! Testowałam ten sposób na cieniach Inglot, Zoeva, MUR, KIKO, KOBO! Więc myślę, że sprawdzi się też przy innych markach! Zaznaczę jednak, że moje powieki nie przetłuszczają się, więc nie daję pewności czy te trick sprawdzi się przy cerze tłustej/mieszanej.

Krem do stóp?

Jak ktoś się mnie zapyta jakie mam kompleksy to m.in. będzie to właśnie ta część ciała - stopy! Po wakacjach moje stopy wołały o pomstę do nieba... W pracy obuwie pełne musiałam nosić, a lato dość upalnie się zapowiadało, a potem jesień, zima, więc skóra stóp prosiła się o ultra dawkę ożywienia, w miejscach najbardziej wysuszonych nakładałam krem, stosowałam go podobnie jak w przypadku ust. Tylko tutaj tylko na noc.

Właściwości lecznicze? Tender Care kontra opryszczka?

Jakiś czas temu podczas wyjazdu do koleżanek, zaczęła mi się robić opryszczka na ustach, ze sobą nie miałam ani żadnej maści, ani apteki w pobliżu, bo był już wieczór i jedyne co miałam to Tender Care! I jak już wcześniej wspominałam silnie nawilża i odżywia usta, więc tym działaniem powodował, że opryszczka nie mogła się rozwinąć, gdyż usta były cały czas natłuszczone, nie były w stanie popękać. Podejrzewam, że to zasługa ekstraktu z miodu pszczelego. Także po półtora dnia nie było śladu!


Mam nadzieję, że przybliżyłam Wam fenomen tego produktu! Możecie być wielkimi przeciwniczkami kosmetyków marki Oriflame, ale w tym balsamie się zakochacie! Gwarantuje to Wam!
***

Mam nadzieję, że skorzystacie z weekendu! Bo mnie niestety czeka nauka na nachodzący tydzień pełen kolokwiów :c Ale za to kolejny weekend szykuje się wyśmienicie ;)

Buziaki, Ala xx


wtorek, 5 kwietnia 2016

MARZEC W ZDJĘCIACH

MARZEC W ZDJĘCIACH
Hej Kochane!!!
Czy Wy też macie dzisiaj totalny dzień lenia? Bo mnie ta pogoda totalnie rozleniwiła i popsuła plan dnia.. Ale wybaczam sobie, bo jest naprawdę cudownie <3 Nadrobiłam Grey's anatomy i Singielkę, a teraz chyba obejrzę odcinek Once Upon A Time - dopiero zaczynam i zobaczmy czy się wkręcę (Kinia wiem, że na to czekasz :*)!
A dziś tak na luzie szybki FOTO MIX z marca! 
Zdecydowanie w ubiegłym miesiącu, wzięło mnie na kombinowanie w kuchni! 
Zapraszam na szybki przegląd!



Po lewej placki z cukinii polane sosem czosnkowym na jogurcie naturalnym posypane szczypiorkiem - PYCHOTA! Niebawem na pewno pojawi się post z przepisem na te pyszności /// A Po prawej Krem z pomidorów - pierwszy jaki robiłam! Moja współlokatorka była zachwycona, sama nieskromnie stwierdzę, że był pyszny :3




Trochę moich nowości, a trochę poszperałam w mamy kosmetyczce podczas pobytu w domu! Jak chcecie post z podobnym makijażem na blogu, to dajcie znać na dole!


Moja ukochana kruszynka, jak co miesiąc musi mieć sesję zdjęciową <3 Okres linienia już rozpoczęty ehh


Girl Online przeczytana, ale więcej o książce w kolejnym I.LIKE.IT /// Ostatnio ulubione woski /// Muzyczni ulubieńcy i książka Ewy - o tym duużo mówiłam w zimowym I.LIKE.IT <klik>


Takie spotkania to ja UWIELBIAM! Urodziny Izki <3 Buziaki dla Was kochane Iza, Marcia, Kinia :*


Współlokatorki wracają na święta do domu // Klasyczne spotkanie w Mc jak zawsze musi być :D


Najlepsza kawa w Toruniu - Kona Coast Kafe!!! Na zdjęciu Piernicacino i Cafe Latte o smaku Tiramisu /// Nowe menu w Spagheterii Pasta&Basta w Toruniu, wakacyjne wspomnienia!


Przepiękne tulipany <3 Trzymały się cały tydzień! /// Z Jaskim już przejedzeni po świętach!

Powiem Wam, że nie wiem kiedy zleciał mi marzec... Po prostu przeleciał! Ale to dobrze, bo zawsze ciężko znoszę akurat ten miesiąc. Kwiecień zapowiada się intensywnie - sporo nauki, ale też sporo przyjemności!

Korzystajcie z dzisiejszego dnia, bo jutro już zapowiadają deszcz :c

Buziaki, Ala xx

niedziela, 3 kwietnia 2016

ULUBIEŃCY MARCA! | ZIAJA, KIKO, KOBO, EGGBRUSH

ULUBIEŃCY MARCA! | ZIAJA, KIKO, KOBO, EGGBRUSH

Hej kochane !
Jak co miesiąc przychodzę z małym podsumowaniem kosmetycznym ubiegłego miesiąca, czyli marca! Pogoda już całkowicie wiosenna! Aż milej się wstaje, mnie niestety dopadło przeziębienie i z weekendu nie skorzystałam… Oby szybko przeszło!  Mam Wam do opowiedzenia o trzech kosmetykach do pielęgnacji, kilka nowości w kolorówce i jedno akcesorium, które przyśpieszyło pranie pędzli!
Zapraszam!

ZIAJA Oczyszczanie skóry normalnej, mieszanej i tłustej LIŚCIE MANUKA tonik zwężający pory


Myślę, że ten produkt, a an pewno ta seria jest Wam dobrze znana lub sporo o niej słyszałyście. To mój pierwsza styczność z tą serią i bardzo pozytywna. Podpatrzyłam ten tonik u mojej mamy, używałam go podczas pobytu w domu rodzinnym i w końcu sama go sobie kupiłam. Moja cera od kilku miesięcy przechodzi kryzys i staram się wzbogacić jej pielęgnację, aby wróciła do normy i zaczęłam dbać o tonizację twarzy. Tonik ma cudny zapach – taki świeży, lekko trawiasty. W dodatku forma aplikacji jest mega szybka i poręczna, wystarczą 2 psiknięcia! Bardzo przyjemnie rozbudza twarz rano a ożywia wieczorem. Nie pozostawia żadnej lepkiej powłoczki na twarzy. Czasami nawet psikam bo na makijaż twarzy, wtedy buźka promienieje i wydaje się na mniej zmęczoną! W dodatku buteleczka jest mega wydajna!
***

 Physiogel ŁAGODZENIE I ULGA krem łagodzący do skóry suchej, podrażnionej i wrażliwej


Ten mały kremik, bo to próbka, moja mama dostała w Hebe lub Super Pharm podczas zakupów, używam żelu z tej firmy i jestem bardzo z niego zadowolona, więc stwierdziłam, że przetestuję krem. Używam go na dzień i jest świetny! Myślę, nad kupnem pełnowymiarowego opakowania. Bardzo mała ilość starczy to nakremowania całej twarzy, co czyni go extra wydajnym! W dodatku ładniej odżywia twarz, szybko się wchłania i współgra z podkładem. Kiedy miałam podrażnioną twarz fajnie koił, więc jeśli macie skórę wrażliwą to możecie być spokojne! Nie wywoła żadnych podrażnień.
***

Tender Care Oriflame


O tym króciutko! Najlepszy balsam do ust! Więcej o nim będzie w kolejnym poście, tam recenzja oraz kilka zastosowań, bo ten krem jest naprawdę uniwersalny!
***

Róż I Heart Makeup i Hakuro H21


Już ostatnio Wam wspominałam, że kiedyś prawie nie używałam różów. W tym roku nastąpił przełom! A w ostatnim miesiącu najczęściej sięgałam po to serduszko! Piękne żywe wypiekane róże z drobinkami. Także rozświetlacz poszedł w odstawkę również. Dobrze napigmentowane, więc trzeba uważać z aplikacją, ale pędzel Hakuro H21 świetnie sobie daje radę, idealnie rozciera kosmetyk na twarzy, jest także mega mięciutki! Róże fajnie wyglądają wymieszane, jednak z tych 2 kolorków moim ulubionym jest środkowy! Jak widać na zdjęciu zużycie produktu jest minimalne!
***

KIKO Matte Muse 01


Moja ulubiona pomadka tego miesiąca! Idealny dzienny kolor dla mnie, piękne (takie nie tępe) matowe wykończenie! Co prawda trzeba zadbać o usta, kiedy chcemy nałożyć tę pomadkę, gdyż wejdzie w każdą grudkę ust. Utrzymuje się około 4 godziny jeśli nie jemy niczego tłustego i nie pijemy ciepłych napojów, bo w takim przypadku się ściera od razu. Jestem ciekawa jak inne kolory wyglądają na ustach, mam nadzieję, że to nie było limitowana kolekcja i nadal te musy są w Kiko. Ogólnie sam design opakowania bardzo mnie urzekł, a aplikator pozwala bardzo precyzyjnie wymalować usta.
***

Fixer Spray KOBO


Teraz już rozumiem fenomen fixerów! Makijaż oka oraz konturowanie po wielu godzinach pozostają nienaruszone! W Dodatku spray ładnie zdejmuje pudrowość z twarzy i łączy produkty np. róż z bronzerem. Nie przesusza nadmiernie skóry oraz nie ściąga twarzy, nie tworzy jakby efektu maski!
***

Egg Brush


Jajeczko, które kupiłam na Aliexpress.com przyśpieszyło i ułatwiło mi pranie pędzli! Zwłaszcza tych od podkładu, korektora czy kremowych cieni lub eyelinera! Raz dwa i czyste! 4 zł i tyle radości!
***
Powiedziałabym, że początek wiosny to u mnie mała rewolucja! Ostatnio staram się bardzo skupić na pielęgnacji twarzy i mam nadzieję, że wkrótce pojawią się efekty! Wtedy na pewno pojawi się post z kosmetykami, których używałam. Bo o części na blogu nie mówiłam. Ulubieńcem nr jeden z tego postu, jest zdecydowanie Egg brush! Naprawkę ułatwiło mi pranie pędzli, a zakupy na Aliexpress to łatwizna i przyjemność, tylko musicie uważać, żeby nie wpaść w nałóg ;)

Buziaki, Ala xx


Copyright © 2016 limonade_alice , Blogger