czwartek, 3 marca 2016

KIKO Matte Muse Lipstick nr 01 | PIERWSZE WRAŻENIA


Kiko Milano to jak sama nazwa wskazuje marka włoska, w Polsce wydaje mi się, że jeszcze mało znana. Powoli gdzieś na Youtube o niej słychać, ale na blogach nie za dużo. Na moim blogu zachwalałam Wam już cienie tej marki! A dziś przyszedł czas, aby powiedzieć kilka słów, a właściwie pierwszych wrażeń o spontanicznym zakupie tego oto musu to ust! 
Zapraszam!
***


Dostępność i cena:

Pomadkę kupimy w sklepach Kiko  w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu i Bydgoszczy, bądź w sklepie internetowym <link> !
Cena: 14,90 zł (na wyprzedaży)

Opakowanie:

Bardzo mnie urzekło! Solidny szklany pojemnik, dość ciężki - szybko znajdziemy w torebce heh!
Pojemność to 8 ml.

Moje wrażenia po pierwszej aplikacji:

Na początku wspomnę, że nic nie wiedziałam wcześniej o tym produkcie, nie czytałam recenzji itd.. Jedynie mignęło mi zdjęcie na Karoliny Stylizacje w którym pokazywała ten mus, jednak nie pamiętam czy ten lub inny kolor. Jeśli śledzicie moich ulubieńców to doskonale wiecie, że takie odcienie różu to moja miłość! W dodatku ma być matowa! A czy jest? 



Zacznijmy od aplikatora! Dość specyficzna gąbeczka, dość sztywna, ale nabiera odpowiednia ilość produktu, tak na półtora warstwy. Dość precyzyjnie można wymalować usta kosmetykiem. Aplikator bez problemu sunie po ustach i równomiernie rozprowadza produkt. Nałożyłam 2 warstwy. Na początku przez jakieś 10-15 minut mus zachowuje się jak błyszczyk, bez drobinek, po prostu ma takie mokre wykończenie, można ruszać wargami i produkt się ''ślizga'' po tym czasie wysycha na piękny mat! A wykończenie nie jest tępym matem, tylko takie jakby aksamitne, podobne do pomadek Bourjois Rouge Edition Velvet. Tego dnia moje usta były lekko popękane, więc w nie najlepszej kondycji. Produkt wszedł lekko w pęknięcia, było to lekko zauważalne, ale nie irytujące. Co do trwałości nadal testuje produkt, ale kilka godzin na pewno bez zarzutu trzymał się na moich ustach! Jak sprawdzę to na pewno wspomnę w innych wpisach, może i nawet w ulubieńcach!




Podsumowując pierwsze wrażenie bardzo na plus! Jeśli produkt okaże się trwały to na pewno skuszę się na inne kolory, być może to alternatywa dla wspomnianych już Bourjois Rouge Edition - testy pokażą !
***

Przypominam o ROZDANIU <KLIK>

Do wygrania m.in Golden Rose Matte Crayon nr 12 !!!

***

Zapraszam Was również do polubienia mojej strony na Facebook'u! Powoli się tam rozwijam!



Udanego pierwszego marcowego weekendu! 
No i koniecznie podzielcie się w komentarzach czy znana Wam jest marka Kiko :D
Co polecacie? Albo co ja mam przetestować!
***


Ala xx