środa, 11 listopada 2015

ROSSMANN -49% USTA I PAZNOKCIE LOVELY, WIBO, EVELINE, MISS SPORTY | miniHAUL + PIERWSZE WRAŻENIA

Pierwszy tydzień promocji w Rossmannie za Nami!
Nie miałam wielkich planów co do tej kategorii, żadnych konkretnych kosmetyków jakoś nie planowałam, miałam tylko drobne typy i mogę stwierdzić, że zakupy poczyniłam zgodnie z planem. BEZ SZALEŃSTW :D
Jeśli jesteście ciekawe, co kupiłam i jakie są moje pierwsze wrażania (chyba pierwszy raz ten typ notki się u mnie pojawia!) to zapraszam dalej! 
***

Wibo GLOSSY TEMPTATION nr 5


Miałam zamiar kupić pomadkę nude! Taką na co dzień, żeby coś innego lekkiego i nie różowego na tych moich ustach się znalazło! Wybór padł akurat na tę. Ta seria to podobno lepsze wydanie pomadek Eliksir, które zostały wycofane. Z tej 'starszej' wersji, że tak to ujmę mam jedną sztukę, jednak w bardzo różowym odcieniu i byłam zadowolona. Jakie mam pierwsze odczucia co do tej? Kupiłam i mam ją ciągle na ustach :D Co do samej aplikacji to porównam ją lekko do Eliksiru. Pomadka sunie jak masełko po ustach jednak jest lekko trwalsza od starszej siostry. Kolor ma bardzo naturalny taki lekki beżo-brąz jednak z lekką domieszką różowych tonów. Co do krycia pomadki to jak widzicie jest całkiem zadziwiające, bo nawet nawet zakrywa moje znamię! Nie zauważyłam, żeby nawilżyła mi usta, ale ma właśnie taką mokrą formułę, taki błysk co bardzo mi się podoba. Na ustach wytrzymuje mi tak koło 2 godzin, a poprawić ją można bez lusterka! Jestem bardzo na tak :D

***


Lovely COLOR WEAR nr 4


Kolejnym moim planem był zakup czegoś w kolorach jesiennych, jakieś bordo/śliwka! I skusiłam się na tę kredkę. Jest to moja druga z tej serii! Stwierdziłam, że jestem zadowolona z tej co mam to czego nie sprawdzić innego koloru. Kolorystyka totalnie inna od tej którą nosiłam dotychczas. Barwa tej szminki jest ciężka do zdefiniowania  - brąz wymieszany z brudnym pomarańczem ale widać takie bordowe tony. Jednym słowem jesienny kolor. Z czasem się przekonam :) Aplikacja przyjemną, kredka nie wymaga użycia konturówki! Jednak lusterko jest już niezbędne, Krycie ma naprawdę dobre! Fajny mat, który ust nie wysusza! Mam nadzieję, że polubię się tak samo jak z różowym kolorem z tej serii!

***

Lovely PERFECT LINE nr 2

Konturówkę kupiłam z myślą o moich pomadkach w kolorze fuksji i zobaczymy ajk sie będzie z nimi zgrywać, bo jeszcze nie używałam jej.

Eveline MAX INTENSE COLOUR nr 14 nude

Z tą konturówką podobna historia, kupiłam ja z myślą używania z pomadką z MUR, która ma słabą trwałość i może z użyciem kredki będzie dłużej się utrzymywać. Będę testować i zobaczymy!

***

Miss Sporty LASTING COLOUR nr 080


Mój ulubiony czarny lakier z Golden Rose powoli się kończy, a ten kolor to mój must have, więc chwyciłam jeden od Miss Sporty. Nie moja pierwsza styczność z tymi lakierami! Bardzo je lubię, za szeroki pędzelek, który ułatwia aplikację, krycie całkiem dobre, 2 cienkie warstwy wystarczają i jak widać na zdjęciu tak lakier wygląda po prawie 2 dniach. Pokryty jest warstwą Seche Vite. Po dość szybkiej aplikacji wygląda całkiem ok!

***
W tym tygodniu szaleństw w Rossmannie nie planuje, chyba tylko kupię sobie nową mascarę ;)

A Wy szalałyście ? :D


Zauważyłam z wielką radością, że liczba wyświetleń na blogu przekroczyła 35 tysięcy !!! Za co bardzo Wam DZIĘKUJĘ *.* To mega nagroda dla mnie i motywacja do dalszego blogowania <3


Ala xx

niedziela, 8 listopada 2015

PAŹDZIERNIK W ZDJĘCIACH

Ten miesiąc zleciał mi ekspresowo!
W sumie czuję się jakby to był wrzesień O.o może dlatego, że zawsze nauka zaczynała się właśnie wtedy, a teraz taka zmiana. 
Ogólnie miesiąc na plus :)  Troszkę się działo ale nie za dużo! :)
Głównie przystosowywanie się do nowego mieszkania i uczelni, małe zwiedzanie poznania i kilka imprez.

A tu skromny reportaż :D

***
Najpierw sztuka idealna snapa!

sweterek Sinsay

***
Odwiedziny Kini <3


***
Potem sztuka idealnego selfie - i wyszło nowe profilowe :)


***
Przeziębienie dopadło mnie w tym miesiącu! Także zestaw ratunkowy został wezwany ;)

kubek home&you

***
Weekend w domu nie mógł się obyć bez imprezki! Z Julką :*


***
W końcu mam wielkie lustro <3


***

OOTN na otrzęsiny uczelni! Będzie film GRWM :D

sukienka HM, botki Wojas, torebka Bershka
***

UEP się bawił *.*

***

A jak Wam minął październik? :) 
Obchodziliście Halloween? 

Napiszcie mi :D chętnie poczytam Wasze wrażenia!

Buźka, Ala xx

piątek, 6 listopada 2015

TAG: Kocham jesień ♥☁☔

Jesień mamy w pełni! Pogoda, widok za oknem oraz przeziębienie wiszące w powietrzu ;)
Dziś sobie trochę o tej porze roku porozmawiamy! Bo przychodzę do Was z TAGiem! I czy zgadzam się z tytułem ? Czy kocham jesień ? Na pewno ją lubię ! :D A dlaczego to myślę, że dowiecie się czytając odpowiedzi na pytania : )




1.       Ulubiona szminka na jesień?

Szminki są ze mną cały rok, głównie używam tych samych kolorów non stop, ale ewidentnie zdecydowanie częściej sięgam po mocniejsze i  trwalsze kolory. Na pewno będą to moje dwie szminki od Bourjois z serii Rouge Edition Velvet11 So Hap Pink oraz 05 Ole Flamingo! Te nazwy mówią same za siebie. Następni ulubieńcy to kredka od Miss Sporty Instant lip Colour&Shine w kolorze  Bubble Pop – ośmielę się powiedzieć, że te kredka jest zdecydowanie lepsza od tej z Bourjois, przyjemna w aplikacji masełko wata konsystencja, jest cienka w porównaniu z innymi tego typu produktami na rynku, więc łatwo można wyrysować kontur i pomalować usta. A kolor jest obłędny i żywy, z trwałością jest też naprawdę okej! Ostatni ulubieniec chyba najbardziej neonowy odcień, tym razem od Golden Rose z serii pomadek z witaminą E nr 57. Zakochałam się w tym kolorku <3 Niestety z trwałością jest słabo ;< Ale czasem można się poświęcić i trochę częściej poprawić szminkę na ustach!



2.       Ulubiony lakier do paznokci na jesień?

Moja osoba i lakiery do paznokci nie są dobrymi przyjaciółki ehh. Należę do tych osób co lubią mieć je pomalowane, ale nie cierpią ich malować. Także wychodzi tak, że od czasu do czasu je pomaluję. Wyróżnię tutaj jeden lakier i odżywkę, bo wybór kolorów w moim przypadku zależy od humoru czy ubioru, a nie sezonu. Kolor czarny jest uniwersalny i chyba najczęściej po niego sięgam zwłaszcza po ten z Golden Rose z serii Rich Color nr 35. A odżywkę którą staram się regularnie używać jest Maximum Growth firmy Sally Hansen.



3.       Co najbardziej lubisz pić jesienią?

Odpowiedź jest oczywista! Nie mogę się obejść bez herbaty z miodem w moim wielkim ulubionym kubku <3 Ale najlepsza wersja tego napoju jest z malinkami ze słoika i syropem malinowym domowej roboty :3 Herbatę piję przeróżną, najczęściej czarną lub zieloną J  Za owocowymi nie przepadam. Dobra hernata w moim przypadku daje większego kopa z rana niż kawa ; p Ostatnio do gustu przypadła mi herbana z cytryną i melissą od Liptona.



4.       Ulubione perfumy na jesień?

Zdecydowanie bardzo słodkie i mocne zapachy! Także na sezon jesienno-zimowy odstawiam wszystkie kwiatowe i cytrusowe zapachy. Moje ukochane perfumy są od Lancome La vie est belle, także używam wszystkiego podobnie zapachowego do nich.



5.       Ulubiona jesienna świeca zapachowa?

Świec typowo zapachowych nie palę, ale woski tak. Moim ulubionym będzie chyba Home Sweet Home oraz Cranberry Mandarin od Yankee Candle. Pachną domem, zbliżająca się zima oraz świętami! Umilacze wieczorów, które są już coraz dłuższe.



6.       Ulubione jesienne akcesoria?

Mój codzienny komplet obowiązkowy to zegarek, ulubione bransoletki, drobne kolczyki najczęściej perełki, srebrny wisiorek, a typowo jesiennym elementem jest szal bądź apaszka! Uważam, że zdecydowanie lepiej się wygląda gdyby nakładając kurtkę, płaszczyk, skórę szyje owiniemy chustą ! A na pewno też służy to naszemu zdrowi!



7.       Gdybyś poszła na imprezę Halloween za kogo byś się przebrała?

Nigdy się nad tym nie zastanawiałam hmm. W Polsce dopiero to święto i wszelkie związane z nim zabawy stają się popularne. W dzieciństwie nawet takie imprezy nie były organizowane. Myślę, że pewnie byłaby to jakaś wampirzyca, bądź nie aż tak przerażająca czarownica. Jakoś nigdy mnie nie ‘jarało’ to całe święto i przebieranki za straszne potwory.

8.       Jaki trend na jesień podoba Ci się najbardziej?

Nie mam pojęcia co jest w tym sezonie uważane za trendy! Nie śledzę takich rzeczy. Jedyne co zauważyłam na ulicach to frędzle! U kogoś podobają mi się, lecz siebie w nich nie widzę ;p

[zdjęcie pochodzi z link]

9.       Co lubisz, a czego nie lubisz w jesieni?

To zacznijmy od tych dobrych stron! Najbardziej lubię fakt, że mam jesienią urodziny :D Od strony urodowej  - sam fakt, że jest chłodniej i musimy ubrać więcej warstw na siebie sprawia, że możemy bawić się modą, układać ciekawsze stylizacje! Tak samo w makijażu, możemy używać kosmetyków, bez obaw, że nam coś spłynie. Zwłaszcza makijaż oka jest bogatszy o kolory, tez ciemniejszy, który nie sprawia, że od razu nazywamy go wieczorowym . A teraz od strony life stylowej! Niektórzy wpadają w taki jesienny bezruch i tracą motywację, a ja mam wręcz przeciwnie. Im więcej obowiązków (teraz studia, wcześniej była to szkoła) to jestem bardziej zmotywowana, aby zrobić coś dla siebie – czy to przeczytać książkę, sprzątać, pisać na bloga, ćwiczyć, gotować! Mam takie poczucie, że część dnia/tygodnia zajmują mi obowiązki, więc koniecznie muszę bardziej się zorganizować, aby wszystko zrobić.  Poza tym spójrzcie na mój widok z okna czy nie jest piękny? <3 Tylko się cieszyć, że mamy w kraju taki klimat, w którym możemy obserwować tak cudownie zmieniający się krajobraz!
Co do wad, owszem nie cierpię deszczu, zwłaszcza takie co troche pada potem nie i potem znowu – wiecie co mam na myśli! Ale jesienią jestem na to przygotowana, mam świadomość, że takie uroki polskiego klimatu i nie ma co się wkurzać (co innego wiosną, pogoda taka sama ale wszyscy są nastawieni na super poprawę a tu …).






***

A Wy lubicie jesień? J
W tym roku mamy prawdziwą i długą złotą jesień :3
Napiszcie w komentarzach albo zróbcie u siebie podobny wpis, chętnie poznam Wasze zdanie !
Naprawdę ważne jest nauczyć się cieszyć pozytywami, zwłaszcza tymi małymi i szukać ich dookoła siebie!

Trzymajcie się ciepło i nie dajcie chorobie! Buźka :*

Ala xx

poniedziałek, 2 listopada 2015

Letnie miesiące w zdjęciach! Wspominki najdłuższych wakacji ☀☀

Jesień w pelni za oknem, a mnie wzięło na wakacyjne wspominki :D
Rzadko bywałam tutaj w letnie miesiące, nie jestem zadowolona z tego powody, ale to były naprawdę udane wakacje! 
Wykorzystane w pełni niecałe 5 miesięcy!
Pokaże Wam kilka kolaży z wyjazdów, spotkań czy imprez. Na pewno zostaną mi piękne wspomnienia związane z przyjaciółmi i rodziną! Co prawda wakacje, zwłaszcza tak długie kojarzą się Wam z błogim lenistwem, jednak dla mnie były one naprawdę aktywne - niecałe trzy miesiące pracy, a w między czasie wszystkie inne przyjemności! A na koniec wakacji świętowanie moich 19stych urodzin, Także ostatnie naście się zaczęło ;)

Powspominajcie razem ze mną :)

Sam początek! 13 maja zaczęły się moje wakacje *.* Klasowe wyjście na pizze i piwko zaraz po zakończeniu roku. Wiele emocji - 3 lata to sporo czasu, a z niektórymi nawet 6! Super impreza w pierwszy wakacyjny piątek - wspaniała ekipa, dancing w ulubionym klubie w Trn Arsenale! W czerwcu spotkałam na bulwarach Aliss z kanału Alissvlogchannel, którą pewnie świetnie znacie ;) heh myślałam, że nigdy jej nie spotkam, aż w końcu się udało! Naprawdę przemiłą dziewczyna :D  Również pod koniec maja zaczęłam pracę i wspominam długi weekend z bożym ciałem który prawie cały spędziłam tam, oh ciężko było.. Zakupiłam w końcu nowe okulary od Fossil, są świetne! Genialnie się w nich czuję, wreszcie moje oczy odpoczną trochę od soczewek. Zdjęcie na samym dole jest z rozdania wyników maturalnych, wtedy już prawie studentki!
***


Bardzo miło wspominam wypad z Kinią do Poznania! Kochane 3 dni! Dzięki nim poznałam bliżej miasto, w którym teraz mieszkam i pewnie przez najbliższe co najmniej 3 lata będę. Szkoda, że nie ma Cię tu ze mną Kiniuszka :*



Całkowicie nie żałuję tego rodzinnego wyjazdu w góry! Początkowo myślałam, czy odpuścić. Wiecie jak to jest.. a to wolny dom, co tu robić z rodzicami. Naprawdę świetnie było odetchnąć od pracy, imprez i wyluzować wśród pięknych widoków. Co prawda nie należę do osób, które odpoczywają wchodzą pod górkę, ale jest ta satysfakcja z włożonego wysiłku. Dolina pięciu stawów, Morskie oko, Kasprowy Wierch, Giewont, dolina spływu Dunajcem i inne - piękna ta nasza Polska :) A na koniec wyjazdu mały wypad do KRakowa, jednego moim zdaniem  z najpiękniejszych miast naszego kraju! <3
***


 Bułgaria *.* Na koniec sierpnia! Szalony spontaniczny wyjazd na obóz studencki ze Student Travel - #zawszespoko! Pierwszy mój tego typu wyjazd i w taki klimat! Cudowne widoki, plaża, morze! Poznałam cudownych ludzi i myślę, że te przyjaźnie przetrwają na dłuuugo! Ponad tydzień plażowania i szalonych imprez! Arbuz nabrał jeszcze lepszego znaczenia haha :D Zdecydowanie w następne wakacje kolejny taki wyjazd!
***



Tak naprawdę typowym wakacyjnym miesiącem był dla mnie wrzesień. Miałam wtedy najwięcej wolnego czasu dla siebie! Zaraz po powrocie z Bułgarii spotkaliśmy się ekipą w Warszawie, trochę później oni odwiedzili mnie z Julią w Toruniu!  Wrzesień to czas moje i Moniczki 19stki - ojj działo się haha ! I nastąpił czas przeprowadzi do Poznania, a tam już pierwszego wieczoru pierwszy toast za nowy początek!
***

Ostatni taki piątek w Toruniu! Prawie wszystkie razem ! Najlepsze laski z Piernikowa! Niezapominana noc <3 
Mam nadzieję, że nasze przyjaźnie przetrwają :3
***
 30 września i 19letnja ja :)
Był to inne urodziny niż wszystkie - sama w nowym mieście, bez rodziny i przyjaciół, ale bardzo miło wspominam ten dzień! Integracyjne spotkanie grupowe, dużo życzeń i początek weekendu!  Bo mój weekend zaczyna się w środy wieczorem - taki boski mam plan haha :D
***


Oczywiście wakacje to czas przepysznego jedzenia!!! Spaghetii bolognese w Pizza Hut co prawda nie należy do najlepszych, ale porcja jest ogromna i można się najeść do syta! Jeśli lubie burgery i wpadniecie do Torunia to najlepsze są w Kuranty Bistro - na zdjęciu akurat wersja z kurczakiem. Ciasto Royal z Starbucksa to niebo w gębie <3 W wakacje zawitałam do Sphinx'a na shoarmę! Przepyszne jedzenie to się nie zmieniło przez te lata, które tam nie byłam :) Szarlotka z lodami z Pierogarni Stary Młyn nie rozczarowuję, ale najlepsza i tak jest domowa z schroniska górskiego. W kolażu również znalazł się mój imieninowy torcik zrobiony przez moją kochaną mamę <3 Jeśli lubicie pizzę, ale macie ochotę na trochę inne wydanie to w Metropolis polecam Wam pizzę sandwich tutaj akurat z kurczakiem mmmm <3 Przesłodkie i pyszne kosmetyczne czekoladki - cieszą oko i podniebienie :D Podczas wypadu do Władka nie mogło zabraknąć gofra z bita śmietaną i owocami - uwielbiam :3 W Manekinie koniecznie zamówcie sobie krem z fasolki szparagowej! Drink wakacji czyli arbuz z wódką! Tym można się i dobrze napisać i najeść ;) Najlepsze lody na świecie i chyba największe gałki!  Takie tylko w Toruniu - tutaj akurat smaki mango i czekolada biała z czarną. Pyszne to był wakacje ;)

***
ohh aż łezka się w oku zakręciła!
;)


A jak Wy wspominacie swoje wakacje po skończeniu szkoły?  Jakieś szalone historie? Podzielcie się ze mną w komentarzach :)

Trzymajcie się cieplutko! Chociaż na pogodę w listopadzie to narzekać nie możemy :D

Buziaki, Ala xx