wtorek, 12 września 2017

PILATEN KOLAGENOWA MASECZKA NA USTA | RECENZJA

PILATEN KOLAGENOWA MASECZKA NA USTA | RECENZJA
Moda na azjatyckie kosmetyki nadal trwa, świadczy o tym to, że zaczęły pojawiać się stacjonarnie w drogeriach. Z czego na pewno zadowolone będą zwolenniczki stacjonarnym zakupów. Do drogerii Super-Pharm zawitała niedawno marka - PILATEN!  Znacie ją z pewnością za sprawą czarnej maski peel off. Również dostępna jest w ofercie drogerii w tubach, jak i saszetkach, natomiast pojawiły się również maski kolagenowe, na twarz, szyję, pod oczy i na usta! O tej ostatniej dziś Wam trochę opowiem!

MASECZKA KOLAGENOW NA USTA PILATEN 




Cena:  

około 2-3 zł w drogerii Super-Pharm, za 7 g

Opakowanie/forma:

Maseczka ma postać żelową. Moje pierwsze skojarzenie jak ją otworzyłam to było "różowy glut". W dotyku jest jak galaretka. Charakterystycznie dla azjatyckich kosmetyków opakowanie jest przesłodkie, różowe z słodką dziewczyną, a maska ma kształt ust.




O czym zapewnia producent?

Silnie nawilżająca maseczka na usta na bazie kolagenu. Zawartej w niej składniki wnikają w głąb skóry i sprawiają, że wargi stają się pełniejsze, bardziej elastyczne i doskonale odżywione. Usta perfekcyjnie nawilżone, a skóra wyraźnie wygładzona i ujędrniona.

Skład:

Widoczny na zdjęciu.




Moja opinia:

Pierwszy raz skusiłam się na coś takiego jak maseczka na usta. Co ważne tego dnia kiedy użyłam maseczki moje usta były ani nie przesuszone, ani nie jakoś super nawilżone. Po otwarciu bardzo zdziwiła mnie galaretowata formuła maski. Nałożyłam ją na usta, a w sumie jak widzicie na zdjęciu dość sporo twarzy zajmowała. 




No i pojawia się pierwsze ale...gdyż maska nie chciała się zbytnio trzymać/przykleić do twarzy. Cały czas musiałam ją poprawiać.. lub przytrzymywać ustami. W końcu po prostu z nią leżałam, bo tak jedynie była na swoim miejscu. Leżałam z nią koło tych 15 minut wskazanych przez producenta, fakt  ta ''płachta'' lekko wyschła, natomiast po zdjęciu tej galarety z ust nic na skórze nie zostało, ani nic nie poczułam. Żadnego natychmiastowego nawilżenia czy ujędrnienia - ani na ustach ani wokół nich. Ta maseczka to dla mnie tylko ładne opakowanie... 

Wniosek taki, że lepiej zainwestować w dobry balsam do ust (POLECAM! --> Tender Care - uniwersalny krem!) oraz peeling!


A jakie Wy macie doświadczenia z tego typu maseczkami? Jest sens ich używania czy lepiej rzeczywiście postawić na balsam i peeling?  Może macie jakieś sprawdzone maski na usta? Jakie macie opinie o tych z Sephory? Dajcie znać w komentarzu!

czwartek, 17 sierpnia 2017

BODY FIRMER ujędrniająco-nawilżający balsam do ciała | kosmetyki BIOMED organic medical skin care - produkty wegańskie i prawie w 100% naturalne

BODY FIRMER ujędrniająco-nawilżający balsam do ciała | kosmetyki BIOMED organic medical skin care - produkty wegańskie i prawie w 100% naturalne
Nie wiem jak Wy, ale z regularnym balsamowaniem ciała mam problem. Szczerze, to po prostu mi się nie chce... eh wychodzi moje lenistwo... Cały czas walczę z wyrobieniem sobie nawyku kremowania całego ciała od stop po głów przed spaniem!  Czy balsam od BIOMED pomógł mi w nabraniu nawyku? Przekonajmy się!

O marce pisałam Wam w pierwszej recenzji maski pod oczy ---> FORGET YOUR AGE EYE MASK klik <---   Ale przypomnę tylko, że jest to marka niemiecka, która produkuje kosmetyki wegańskie i w 98,9% naturalne!



BALSAM DO CIAŁA BODY FIRMER 150 ML





Balsam ma spełniać 2 zadania - ujędrniać i nawilżać! Kosmetyk charakteryzuje potrójne działanie. Ujędrnianie dzięki Dermochlorelli DP, która zwiększa syntezę włókien kolagenowych oraz wzmacnia teksturę skóry. Nawilżenie dzięki maśle shea, olejkowi z awokado i aleosu. A poprawa elastyczności ma nastąpić dzięki maśle kakaowemu i wspomnianej już Dermochrorelii DP.


Balsam zapakowany jest w kartonowe pudełeczka i  znajduje się w poręcznej tubie! Tutaj zapach jest trochę bardziej intensywny niż w przypadku maski pod oczy, ale nadal nie duszący. Słodki, kojarzy mi się trochę z pudrowymi cukierkami, kładąc się spać nadal czuję ten zapach. Balsam na lekką, nietłustą konsystencję, dzięki czemu błyskawicznie się wchłania! Pozostawia przyjemnie uczucie kojenia. Najczęściej stosowałam go wieczorem po kąpieli. Na pewno nawilża ciało, skóra jest przyjemna i mięciutka! Szczególną uwagę zwróciłam na swoje ramiona, gdyż tam mam problem z przesuszeniami, wręcz czasami plamami, ten produkt bardzo fajnie sobie  z nimi radził, gdyż kiedy używałam go co dzienne bez przerw te stany zmniejszały się. Często zdarza się, że inne balsamy tylko natłuszczają te miejsca i nic więcej, ale tu działanie było widoczne. Więc wiecie, że naprawdę przyjemnie używało mi się tego balsamu i rzeczywiście przez ostatni miesiąc miałam okresy, że codziennie się balsamowałam! Również kremowałam niż nogi po goleniu i nie dostałam uczulenia, ani nie pojawiły się podrażnienia czy szczypanie. A nawet jako preparat po opalaniu fajnie ukoił spieczoną skórę! Naprawdę dawno mnie żaden balsam ta nie zaskoczył  - ostatnio trafiłam naprawdę na buble lub średniaki!

Po miesiącu zużyłam koło połowy opakowania (150 ml), a cena tego produktu wynosi 20 Euro (około 86 zł). Czy jest wydajny ciężko mi ocenić. Co Wy sądzicie? Jednak patrząc na stosunek pojemności do ceny, to wychodzi dość drogo. Myślę, że w ofercie drogerii i polskich aptek znajdziemy dermokosmetyki w nieco tańszej cenie, jednak tutaj producent zapewnia nas o naturalności produktu i tym, że jest wegański. 

Skład:

AQUA, GLYCERIN, ALOE BARBADENSIS, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, CETEARYL ALCOHOL, GLYCERYL STEARATE, GLYCERYL STEARATE CITRATE, PERSEA GRATISSIMA, SODIUM STEAROYL LACTYLATE, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, THEOBROMA CACAO SEED BUTTER, LEVULINIC ACID, PANTHENOL, XANTHAN GUM, GLYCERYL CAPRYLATE, POTASSIUM SORBATE, CHLORELLA VULGARIS EXTRACT, TOCOPHEROL, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, SODIUM HYDROXIDE, PARFUM

Podsumowując bardzo pozytywne wrażenie zrobił na mnie wrażenie ten balsam! Z pewnością w lipcu i sierpniu mogę pochwalić się regularnością w balsamowaniu. A efekty widać gołym okiem, zastanawia mnie tylko czy to ta regularność dała takie efekty, czy balsam ma takie dobre działanie..?

Koniecznie sprawdźcie ofertę BIOMED! Przypominam o specjalnym rabacie dla Was!


Balsam -> klik
Sklep internetowy -> biomedorganics.de
Fanpage -> Biomed Organics
Instagram ->  @biomedorganics

środa, 9 sierpnia 2017

ULUBIEŃCY LIPCA | SEPHORA, LA ROCHE POSAY, BIODERMA

ULUBIEŃCY LIPCA | SEPHORA, LA ROCHE POSAY, BIODERMA
Jest tu jeszcze ktoś? Mam nadzieję, że tak.. chociaż bardzo długo przyszło Wam czekać na nowy post. Ostatnie 2 miesiące były dla mnie bardzo intensywne - najpierw w sprawach osobistych,potem na uczelni, a ostatnio w pracy. Jednak w końcu powiedziałam sobie DOŚĆ! Blog sprawiał mi sporo przyjemności, więc muszę koniecznie powrócić do pisania, recenzowania! Jednak chciałabym bardzo zmienić wiele rzeczy, nie narzucać sobie grafików itd. Chce, aby ten blog i to co się tutaj pojawia odzwierciedlał mnie, był na luzie. Dlatego posty będą się pojawiać nieregularnie, bo myślę, że brak takiego rygoru, jaki na siebie nakładałam, zadziała na mnie motywująco/kreatywnie. Dlatego posty będą się pojawiać różnie - codziennie, kilak razy w tygodniu, czy tylko raz. Ale na pewno będą!

Zmianom też ulegnie formuła postów! Pojawią się nowe kategorie! Ale, że dziś ulubieńcy to opowiem Wam jak od dziś będzie wyglądać ta kategoria! W każdym poście znajdzie się maksymalnie 5 produktów! Postanowiłam wprowadzić sobie takie ograniczenie, aby kosmetyki pokazywane w tych postach były sprawdzone w 100%, ale też posty nie był zbyt długie. 

A teraz już możemy pogadać o kosmetykach! Co Was może zaskoczy pielęgnacja wygrywa w lipcowym starciu 3:2! I od niej zaczniemy.

Płyn Micelarny Sensibio H2O Bioderma



Odkąd zaczęłam używać tego płynu w styczniu to się z nim nie rozstaje! Ktoś może powiedzieć 75 zł (600 ml) za wodę w butelce.. porąbało ją? Sama czasami zadawałam sobie akie pytanie! Ale kupiłam i już wiem o co to halo! Poza tym głupi jest ktoś kto przepłaca, bo drogerie oferują takie promocje, że ostatnio w Super-pharm kupiłam butelkę 600 ml z pompką za około 33 zł! Natomiast wracając do działania - płyn zmywa wszystko, nawet da radę z wodoodpornym makijażem. Nie pozostawia ściągniętej, lepkiej skóry, tonizuje ją! Gdy skóra jest podrażniona to jest dla niej delikatny, nie powoduje dyskomfortu lub pieczenia. Dodatkowo to bardzo wydajny kosmetyk!

Krem na niedoskonałości Effaclar Duo + La Roche Posay



Ten krem również zalicza się do grypy już osławionych w blogosferze. Mimo, iż nie posiadam problematycznej czy trądzikowej cery to kupiłam go z myślą o gorszych dniach! Nakładam go zazwyczaj punktowo, najczęściej na brodzie, okolice nosa, rzadziej czoło czy policzki. Kiedy robi mi się lekki wysyp przez kilka dni na te miejsca na dzień oraz noc nakładam ten krem i problem znika. Również kiedy czuję, że rośnie mi pryszcz z serii tych bolących, najczęściej na brodzie to Effaclar idzie w ruch i zazwyczaj pryszcz nie rozkwita, a ''stan zapalny'' znika!

Chłodząca mgiełka z witaminą E Ziaja


Umilacz podróży oraz plażowania! Lekko chłodzi oraz orzeźwia zarówno twarz, ciało i włosy! Ma lekko cytrusowy zapach, który nie jest nachalny, po 3 sekundach się ulatnia, a ochłodzenie nadal czuć. Kosztuje grosze! Co ważne nie rozmazuje makijażu!

Podkład Nude Glow nr 01 Jasny Beż Bielenda



Chciałam czegoś lekkiego i rozświetlającego na co dzień - znalazłam! Podkład ma fajną lekko kremową konsystencję, a mimo tego ma krycie lekkie do średniego! Zakrywa to co powinien, wiadomo, coś tam prześwituje, ale efekt mnie bardzo satysfakcjonuje! Utrzymuje się 6-8 godzin nieprzypudrowany, a ja więcej nie potrzebuje. Cera wygląda na obudzoną, rozświetloną, bardzo świeżo! Podkład nie ma drobinek. Jeśli chodzi o kolor to 01 jest bym powiedziała dość neutralnym beżem, natomiast można w nim się dopatrzeć lekko różowych tonów. Jeśli potrzebujecie czegoś bardziej żółtego to z odcieniem 01 się nie dogadacie. Natomiast do mojej twarzy dopasowuje się idealnie. Zamawiałam go na ezebrze za jakieś 11-13 zł, natomiast w drogeriach stacjonarnych nie mogłam go znaleźć.

Pomadka matowa w płynie nr 13 Sephora



HIT! Historia tej pomadki jest taka, iż zakupiłam ją przyjaciółce na urodziny i się w niej zakochałam, więc zapragnęłam mieć taką samą! Może kolor nie jest za bardzo wakacyjny (jest pretekst do kupna kolejnej!), ale jest przepiękny <3 W dodatku pomadka genialnie się nakłada, równomiernie, aplikator jest bardzo precyzyjny, że 3 ruchy wystarczą by ją nałożyć! A trwałość... jeśli nie obżeracie się niczym gorącym i tłustym to wytrzyma do zmycia! Ale nawet jak pozwolicie sobie na obiadek to zjada się ładnie, wystarczy lekko poprawić i będzie git!



Mam nadzieję, że będziecie dalej ze mną! Koniecznie napiszcie o swoich ulubieńcach i Wasze opinie o tych kosmetykach! A ja z racji tego, że mam dziś wolny dzień to biorę się za pisanie kolejnych wpisów, w planach - kolejne recenzje kosmetyków Biomed (tu recenzja maski po oczy), kilka słów o moich wypadzie do Wrocławia i coś nowego!

czwartek, 3 sierpnia 2017

FORGET YOUR AGE EYEMASK | kosmetyki BIOMED organic medical skin care - produkty wegańskie i prawie w 100% naturalne

FORGET YOUR AGE EYEMASK |  kosmetyki BIOMED organic medical skin care - produkty wegańskie i prawie w 100% naturalne
Nic nie jest lepsze na powrót do blogowania, jak obszerna recenzja kosmetyków! O samym powrocie, zmianach jakie nadejdą dowiecie się w kolejnym wpisie! Bo mam nadzieję, że ktoś tu jeszcze jest...?

Jakiś czas temu odezwała się do mnie firma BIOMED, czy nie zechciałabym przetestować kilka ich produktów! Oczywiście zrobiłam to z miłą chęcią i po miesiącu używania ich produktów, chcę Wam opowiedzieć o moich wrażeniach! Dziś zajmiemy się pierwszym z nich i będzie to maska pod oczy!

Kilka słów o marce:

BIOMED organic medical skin care - to wiodąca na rynku niemiecka firma produkująca kosmetyki pielęgnacyjne z pogranicza medycyny i kosmetyki naturalnej! Firma podkreśla, że ich produkty są wegańskie, naturalne w 98,9%, zostały przebadane klinicznie i dermatologicznie. Ponadto nie posiadają parabenów, olejków eterycznych ani syntetycznych zapachów oraz nie są testowane na zwierzętach. Oczywiście zapraszam Was na stronę internetową wraz z ich sklepem, aby zobaczyć całą gamę kosmetyków <klik klik> . A o nowościach, promocjach najszybciej dowiecie się z portali społecznościowych BIOMED - facebook'a <klik> oraz Instagrama <klik> !

MASECZKA POD OCZY FORGET YOUR AGE MASK 15 ml



Pierwszy kosmetyk, którego najbardziej byłam ciekawa to maseczka pod oczy, którą stosowałam jako krem na noc. Producent zapewnia, że kolagen zawarty w maseczce odżywi skórę, wygładzi i wypełni zmarszczki. Wg instrukcji maskę powinno stosować się 1 lub 2 razy w tygodniu nakładając grubą warstwę na oczyszczoną twarz i trzymać do 10 minut, a następnie zmyć. Natomiast ja używałam maseczki jako kremu pod oczy na dzień, tak co drugi dzień, nakładając cienką warstwę!



Produkt przychodzi z papierowym pudełeczku, w środku znajduje się jeszcze ulotka z ofertą Biomed. Niestety w języku niemieckim
i polskim. Krem na bardzo ładne i solidne opakowanie. Cieszy oko! Co ważne napisy się nie ścierają ani nie rozmazują. 

Skład:

Aqua, Kaolin, Glycerin, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Caprylic/Capric Triglyceride, Polyglyceryl-3 Dicitrate/Stearate, Simmondsia Chinensis, (Jojoba) Seed Oil, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Xanthan Gum, Glyceryl Caprylate, Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Juice, Parfum, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Pentaerythrityl Tetraisostearate, Silica Dimethyl Silylate, Butylene Glycol, Pentylene Glycol, Sodium Chondroitin Sulfate, Atelocollegen, Citric Acid

Krem ma lekki, przyjemny i słodkawy zapach, natomiast po nałożeniu nie był on dla mnie wyczuwalny. Jeśli chodzi o konsystencję to jest cięższa od większość kremów na rynku, np. z Ziaji. Natomiast nie jest, aż tak tłusta. Maska pozostawiona na skórze wchłania się w kilkanaście minut, jednakże do 0. Więc rano nie ma żadnych pozostałości i można przystąpić do porannej pielęgnacji. 


Co prawda, nie mam jakiś dużych bardzo widocznych zmarszczek w tych okolicach, ale często stosuję ciężkie, kryjące korektory, więc te okolice pod oczami są narażone na przesuszenia, zwłaszcza że posiadam cerę skłonną do przesuszeń. W porównaniu z kremami, które wcześniej stosowałam to niebo a ziemia! W trakcie miesiąca, jak stosuję ten krem nie mam problemu z przesuszeniami w tych okolicach. Skóra jest dobrze nawilżona, przez to korektor również wygląda lepiej! Ponad to, kiedy skóra jest odżywiona dzięki tej masce, mam wrażenie, że moje cieni są mniejsze, twarz zdecydowanie jest bardziej obudzona! Krem odpowiada wszystkim moim potrzebom i zachęcam Was do wypróbowania! Jeśli chodzi
o wydajność to jeszcze 3/4 opakowania przede mną na pewno.


Naprawdę jestem zaskoczona działaniem tego kosmetyku! Jest to pierwszy krem/maska pod oczy, gdzie widzę naprawdę porządne działanie! A stosowałam kremy z różnej półki cenowej, tej najniższej, ale też tej wyższej. Za tę przyjemność zapłacimy 15 Euro za 15 ml (około 64 zl). 6 miesięcy po otwarciu to ważność kosmetyku do zużycia. Moim zdaniem cena jest bardzo przyzwoita biorąc pod uwagę wydajność produktu, to że jest wegański i prawie w całości naturalny!


 Z ręką na sercu polecam Wam ten kosmetyk! Koniecznie czekajcie na pozostałe 2 recenzje! A w prezencie mam dla Was kod rabatowy ważny do 1.10.2017 r. Myślę, że marka jest warta uwagi, a kosmetyki wypróbowania! 


W kolejnym wpisie pokaże Wam ulubieńców lipca, a następnie następny kosmetyk Biomed!

Ala xx

piątek, 5 maja 2017

ULUBIEŃCY KWIETNIA | Life, Ziaja, Essence

ULUBIEŃCY KWIETNIA | Life, Ziaja, Essence

Tak jak obiecałam, sporo nowości znalazło się w ulubieńcach! Także jeśli byłyście spragnione recenzji to weźcie sobie herbatkę i oglądajcie! 
Zapowiem Wam, że następnym postem będzie recenzja skarpetek złuszczających, a pora na taką recenzję w sam raz, bo niedługo sezon odkrytych stóp (jak pogoda się poprawi!), a potem ukaże się projekt denko! Także moc recenzji będzie z Nami przez maj!



Moi ulubieńcy to:

*pędzelek do ust Life Pro nr 18
*mascara do brwi Give Me Brow Essence nr 02
*podkład HD Catrice nr 020
*mus pod prysznic z olejkiem migdałowym Nivea
*ekspresowa odżywka w spray'u  Oil Nutritive Gliss Kur
*krem głęboko nawilżający na dzień SPF 20 Hydro Milk Life
*tonik Liście Zielonej Oliwki Ziaja
*farba efekt stopniowanego koloru Colorista L'oreal

Koniecznie podzielcie się swoimi ulubieńcami i opiniami o kosmetykach które polecam!

Ala xx

czwartek, 27 kwietnia 2017

WIOSENNE NOWOŚCI KOSMETYCZNE | ZIAJA, LA ROCHE POSAY, MOSCHINO

WIOSENNE NOWOŚCI KOSMETYCZNE | ZIAJA, LA ROCHE POSAY, MOSCHINO
Tak jak sobie obiecałam zdecydowanie mniej kupuję, trzymam się wishlisty (klik)! Natomiast kilka rzeczy otrzymałam od wielkanocnego zajączka, bądź okazały się niezbędne do kupienia. Totalny misz masz bo i kolorówka i pielęgnacja! Część rzeczy na pewno znacie lub kojarzycie z blogosfery lub Youtube'a! Jeśli jesteście ciekawe co nowego w mojej kosmetyczce oraz jakich recenzji się spodziewać, to zapraszam!


 Zaczynami od słodkiej czekoladki *.* Jest to moja pierwsza paletka z tej serii. A dokładnie jest to Pink Fizz od I Heart Makeup. Dziś jej pierwszy raz użyłam i kolorki są naprawdę ładne, do zielonej tęczówki w sam raz! Natomiast perłowe cieni troszkę się osypują, więc trzeba z nimi uważać lub najpierw malować oczy. Więcej nie mogę powiedzieć, ale pomacałam większość cieni palcem i perły oraz satyny są bardzo aksamitne. Maty średniej pigmentacji, Zoeva ani Inglot to to nie jest, lecz całkiem przyzwoicie. Ogromny plus za wielkie lusterko, także na pewno wezmę ją ze sobą na mój 3 dniowy wyjazd od Krakowa! 


Wcześniej nie wspomniałam, że paleta oraz dwa kolejne kosmetyki dostałam w prezencie, lecz pochodzą one z drogerii internetowej ezebra! Na ten puder się czaiłam od jakiegoś czasu, ale najpierw czekałam aż wykończę co mam. Mowa o pudrze bambusowym Ecocera! Już w tym nowym pudełeczku. Co prawda, nie potrzebuję wielkiego zmatowienia, ale czasami chce mocniej przypudrować twarz, aby makijaż był nieskazitelny, zwłaszcza w złych dniach cery, kiedy nakładam punktowo korektor. Póki co wrażenia na plus!


Teraz to totalny hit, czyli podkład HD od Catrice! I od pierwszego użycia mnie zachwycił! Naprawdę jest jak druga skóra! Jedyny mój błąd to wybór koloru 020 Rose Beige, gdyż aktualnie jest jeszcze odrobinę za ciemny, lecz tragedii nie ma. Jak twarz złapie trochę słońca to będzie idealny!


Nowe perfumy, a właściwie woda toaletowa, na którą czaiłam się od dłuższego czasu, czyli Moschino I Love Love! Piękny letni cytrusowo-słodki zapach! Zawsze bawi mnie flakon, niby kiczowaty, śmieszny a coś ma w sobie!



Teraz moje skromne zakupy z promocji -50% na kolorówkę w Super Pharm! Skończyła mi się mascara do brwi z Maybelline, więc postanowiłam wypróbować tę z Essence Make Me Brow w kolorze 02 Brown! Często porównywaną z słynnym produktem tego typu z Benefitu. To co Wam moge powiedzieć to na pewno jest lepsza od tej z Maybelline! Cena w promocji to około 4-5 zł. Powróciłam tez do korektora True Match od L'oreal. Mój kolor to 01 Ivory! Bardzo fajne krycie, takie średnie +.  W dodatku korektor nie jest ciężki, ma jasny żółtawy kolor, trzyma się ładnie cały dzień. Jestem z niego bardzo zadowolona, a kosztował 16,49 !


Coś czego jestem ogromnie ciekawa to mascara La Roche Posay Respectissime. Dostałam ją w gratisie podczas zakupów. Póki co nie otwierałam jej, gdyż mam 2 otwarte tusze i najpierw chce zużyć chociaż jeden. Słyszałyście coś o tej mascarze? 


Wkraczamy w pielęgnację.. Obiecałam Wam jakiś czas temu post na jej temat, jednak coś się złego stało i miałam ogromne problemy z cerą - niedoskonałości i przesuszenia. Na szczęście już wraca wszystko do normy. Zakup nowego kremu był konieczny i padło na dermokosmetyk marki własnej Super Pharm czyli krem głęboko nawilżający Life, co ważne dermokosmetyki dla tej drogerii produkuje Laboratorium Dr Ireny Eris! Krem mimo, że jest całkiem treściwy sprawdza się i na dzień, jak i na noc! A kosztował niecałe 16 zł w promocji! Kolejna nowość to krem tonujący z SPF 50 od Ziaja Med. Użyłam go póki co raz, więc nic Wam o nim nie powiem. Odcień ma całkiem naturalny. Na pewno sprawdzi się na plaże i góry. Mam nadzieję, że nada się też pod makijaż! Koszt to 18,49 zł


Przed świętami byłą promocja w Super Pharm, że drugi produkt marki Ziaja jest o połowę tańszy i wzięłam sobie chłodzącą mgiełkę z mentolem i witamina C do twarzy, ciała i włosów! Jak ona bosko pachnie *.* i rzeczywiście miła chłodzi i odświeża twarz, np. podczas podróży. Na wakacje must have! Zapłaciłam za nią grosze bo jakieś 4-5 zł. Jeśli chodzi o płyny dwufazowe to zwykle byłam wierna Ziaji, lecz trzeba próbować nowości i wybrałam płyn z serii ekspert czystej skóry od Bielendy. Zobaczymy jak się sprawdzi, kosztował 8,39 zł na promocji.


Ostatnia rzecz, całkiem zwyczajna, ale wzięłam ją z powodu ceny, czyli pasta wybielająca Biała perła Biel i ochrona. Używałyście i są jakieś efekty? Cena jak widać na obrazku 8,99 zł.


Troszeczkę się tych produktów uzbierało, ale z wishlisty mogę już coś skreślić! Koniecznie napiszcie którego produkty recenzję chcecie najszybciej oraz jeśli używacie tych produktów to napiszcie swoje opinie!

Ala xx

piątek, 21 kwietnia 2017

I.LIKE.IT LUTY/MARZEC 2017 | Rottenberg, Lipton, OUAT

I.LIKE.IT LUTY/MARZEC 2017 | Rottenberg, Lipton, OUAT

Już parę dni temu pojawił się na kanale filmik z moimi niekosmetycznymi ulubieńcami ostatnich dwóch miesięcy! powiadam Wam o kilku lekkich i przyjemnych filmach, polskim rapie oraz dwóch przepysznych herbatach! 


FILMY
Ciemniejsza Strona Grey'a, Żona na niby, Oh Życie

MUZYKA
Małpa Mielzy The Returners  Rottenberg, Kuban, Paluch, Flume, Patrycja Markowska

Cała playlista:



SERIAL
Once Upon a Time/Dawno, Dawno temu sezon 6

HERBATA
Lipton cytrynowy, Lord Nelson gruszka z karmelem (lidl)



BUTY
Laskocki trampki skórzane, dezodorant do obuwia Scholl

BIŻUTERIA
kolczyki W.Kruk




A jacy są Wasi ulubieńcy? Ogólnie powiem Wam, że maj oraz czerwiec zapowiada się premierami bardzo ciekawych płyt właśnie Patrycji Markowskiej oraz Quebonafide (preorder już zamówiony!). Nie mogę się doczekać! Mam nadzieję, że uda mi się wybrać na koncerty :)

Ala xx
Copyright © 2016 limonade_alice , Blogger