sobota, 4 kwietnia 2015

Ulubieńcy lutego i marca!

Mamy początek nowego miesiąca, więc czas na ulubieńców poprzednich , czyli lutego i marca!
Kosmetyków jest całkiem sporo - trochę pielęgnacji, jak i kolorówki :D
Część na pewno jest Wam dobrze znana, ale kilka z nich może widzicie po raz pierwszy. Jeśli jesteście ciekawe to zapraszam do lektury :)
***
***
Szampon nawilżający do włosów zniszczonych i suchych ALTERRA z granatem i aloesem 

To pierwsza moja styczność z tą marką i jak bardzo trafiona! Szampon kupiłam z myślą o wyjeździe, gdyż ma dość zgrabną buteleczkę, a cena też atrakcyjna około 8 zł. Najpierw o cudownym słodkim zapachu, co więcej utrzymuję się on dość długo na włosach! Niewielka ilość produktu bardzo dobrze się pieni oraz  wystarcza na pokrycie moich włosów. Szampon ma nawilżać włosy i tak też się sprawuje. Naprawdę włosy są milsze w dotyku, Spokojnie 3 dni wyglądają świeżo. Nie mam problemu z rozczesywaniem, nie są oklapnięte. Naprawdę genialny szampon, z pewnością będę po niego sięgać :) Dla wielu z Was ważne jest skład. Ten produkt nie zawiera silikonów. Szczerze, obawiałam się tego lekko na początku, bo gdy sięgałam po szampon z podobno ''dobry'' składem to moje włosy średnio się lubiły z takimi szamponami. Ale z tym jeszcze nie raz wpadką w wakacyjny romans ;)

Szampon wzmacniający do włosów suchych i zniszczonych Oleo Repair 2w1 GARNIER

Tak jak dawno nie pojawiały się żadne pozytywne słowa o szamponach, to dziś mam aż 2 do polecenia! Skład tego specyfiku, taki naturalny nie jest. Ale również świetnie się u mnie sprawdza! Włosy odżywia, nadaje im miękkości. Zapach również mnie powalił na kolana i utrzymuję się też całkiem długo. Ciesze się, że nareszcie coś służy moim włosom :)

***
Nawilżający płyn micelarny Esencja Młodości BIELENDA

Z tą firmą ostatnio się pokochałam <3 Kolejny kosmetyk do demakijażu, który sprawdza się cudnie! Bezbłędnie usuwa make up, radzi sobie również z kosmetykami wodoodpornymi, nawet z eyelinerem, a jednocześnie nie podrażnia skóry! Nie wysusza skóry, po aplikacji jest nawet taka odświeżona, ukojona! Bardzo podobnie działa do płynu z L'oreal (recenzja tu). Też przed nałożeniem makijażu przemywam nim twarz i od razu się budzi. Cena płynu to około 10 zł. A dodatkowo jest naprawdę bardzo wydajny.

Żel pod prysznic z owocami marakui ISANA

Jestem naprawdę miło zaskoczona tym produktem! Bardzo gęsty, lekko kremowy, a zapach przesłodki, owocowy - no CUDO :D W dodatku bardzooooooo długoooo się utrzymuje na skórze! Kosztuje 2,99, a często widuję te żele na promocjach! Czego chcieć więcej. Buteleczka 300 ml starczy Wam spokojnie na miesiąc jak i dłużej! Na pewno kupię inne wersje zapachowe :)

***
Woda perfumowana Perceive AVON <klik>

Perfumy, które używam ostatnimi czasy codziennie! Lekko słodki, ale taki świeży zapach z mocną nutą cytrusów :3  Taki już dość letni zapach! Utrzymuję się całkiem ok, parę dobrych godzin. W dodatku bardzo podoba mi się flakonik. Taki minimalistyczny, a jednak ma coś w sobie. 

***
Pomadka Rouge Edition Velvet BOURJOIS Ole flamingo 05

Powiem Wam, że przekonałam się do noszenia mocniejszych kolorów na ustach na co dzień :D Tę szminkę znacie na pewno doskonale! Kolor - piękna mocna fuksja <3 Utrzymuje się cały dzień!! Aplikator pozwala ładnie pomalować usta. Jedyny minus to ten dziwny zapach, ale na twarzy jest niewyczuwalny. Z pewnością kupię inne kolory, jak będą te szminki na promocji. Nastał marzec i pojawiły się wyraziste kolorki :D

Pomadka Velvet Matte GOLDEN ROSE 09

Tutaj coś bardziej dziennego i stonowanego! Tę pomadkę miałam na mojej studniówce. W kolorze jestem zakochana <3 Jeśli nie wiem co nałożyć na usta, to an 99% jest to ta szminka! Kremowa konsystencja, pełne krycie! Trzyma się równie długo, nawet nie przegrywa w starciu z jedzeniem i piciem. W dodatku ma bardzo wygodny kształt to aplikacji. Już kupiłam następne kolory, zobaczymy czy trafią do kolejnych ulubieńców :)

***
Mascara Volume Million Lashes So Couture L'OREAL

To niewątpliwie najlepszy tusz do rzęs jaki miałam EVER <3 Głęboka czerń, ekstremalnie rozdziela, wydłuża i pogrubia rzęsy. Nie są chamsko sklejone, tworzy się cudowny wachlarz. Bez problemu osiągniecie nią efekt sztucznych rzęs. Jest warta każdej złotówki. Cena regularna to 50 zł, ale często widują ją na promocjach za 30-35 zł. Szczoteczka jest naprawdę precyzyjna. Lubię ją też za sposób w jaki się ją zmywa. Całkowicie bez podrażnień, schodzi po prostu jakby jednym pociągnięciem wacika. Jednak np w ciągu dnia, nawet gdy pada deszcz się nie rozmazuje - zostaje na swoim miejscu. 

***

Camouflage cream CATRICE 010 Ivory

Myślę, że to kosmetyk również kultowy, jednak niedawno trafił w moje ręce. Szukałam czegoś głównie pod oczy i przez ostatnie 1,5 miesiąca używałam go również i tam, Krycie jest bezbłędne, jednak delikatnie wysusza okolicę pod oczami i niestety nie wytrzymuje tam całego dnia. Po około 3-4 godzinach zaczyna się rolować. No niestety, muszę szukać dalej.. Może Wy coś mi polecicie? :D 
Ale jeśli chodzi o ukrywanie niedoskonałości lub przebarwień na twarzy to sprawdza się super, tutaj wytrzymuje już cały dzień, więc nadal bardzo lubię ten korektor! Ale stwierdzam, że za bardzo wydajny to on nie jest ;)

***

Aktywna maseczka oczyszczająca Pure Effect NIVEA

Dziękuję Julii za polecenie tej maseczki! Jest świetna, skóra jest po niej gładka jak pupa niemowlaka heh, nawilżona. Wygląda świeżo i tak promiennie. Kosztuje trochę więcej, bo 5-6 złoty, ale mamy 2 saszetki, za to jedna starcza na dwa użycia! Rozbawiło mnie, iż kolor kosmetyku jest niebieski. Tuż przed studniówką, gdy moja cera była w złym stanie - ciągle przesuszona, jakieś niedoskonałości, pojedyncze pryszcze. Dzięki kuracji z tymi maseczkami doprowadziłam ją do porządku!

***

Cień do powiek  Matt Effect ESSENCE 22 Blockbuster

Zwykły matowy cień w beżowo-białym kolorze. Myślę, że to obowiązkowy element kosmetyczki każdej kobiety. Do zmatowienia obszaru pod łukiem brwiowym, roztarcia granicy między cieniami, ale też bazowy cień w moim dziennym makijażu ostatnich miesięcy. Jego pigmentacja jest średnia i niestety bardzo się sypie, gdy dotykamy go pędzlem przez co nie jest wydajny, lecz nałożony na bazę utrzymuje się długo oraz kolor cienia jest wyraźny! Także baza + ten cień + perłowy cień w wewnętrzny kącik + cienka kreska eyelinerem sponsorowały mój codzienny make up ;)
***

Pędzel GlamBrush O6

Mój ulubiony pędzel <3 Precyzyjny do aplikacji cieni  na małą powierzchnię, rozcierania kreski, aplikacji produktów na dolną powiekę. Takiego modelu mi brakowało! Świetnie sprawdza się zwłaszcza na niewielkich powiekach. Po praniu nic się z nim nie stało, nadal zachowuje kształt takiej kuleczki.

***
Paznokcie żelowe zrobione w ART STUDIO <klik>

Jak cudownie było mieć piękne długie, ładnie pomalowane paznokcie. Aby cały look na moją studniówkę był perfekcyjny, poszłam założyć tipsy, gdyż moje paznokcie to koszmar. Serdecznie polecam Wam Art Studio, miła atmosfera. Niecałe półtorej godziny i paznokcie zrobione. Duża gama kolorów i umiejętności kosmetyczki :) Kosztowały mnie 120 złotych, ale wytrzymały ponad 3 tygodnie! Koniecznie odwieźcie stronę studnia, link macie w nazwie!.



To już wszyscy moi ulubieńcy :D
Trochę się ich uzbierało! Dajcie znać jakie są Wasze perełki tego miesiąca oraz czy mialyśmy któreś z moich i jak się Wam sprawdziły? ; >
 ***

Radosnych Świąt Wielkiej Nocy! Bogatego zająca! Niech Wam przyniesie duużo dobrych kosmetyków!
Dużo pysznego jedzenia i mnóstwo odpoczynku :*

Ala xx