niedziela, 3 kwietnia 2016

ULUBIEŃCY MARCA! | ZIAJA, KIKO, KOBO, EGGBRUSH


Hej kochane !
Jak co miesiąc przychodzę z małym podsumowaniem kosmetycznym ubiegłego miesiąca, czyli marca! Pogoda już całkowicie wiosenna! Aż milej się wstaje, mnie niestety dopadło przeziębienie i z weekendu nie skorzystałam… Oby szybko przeszło!  Mam Wam do opowiedzenia o trzech kosmetykach do pielęgnacji, kilka nowości w kolorówce i jedno akcesorium, które przyśpieszyło pranie pędzli!
Zapraszam!

ZIAJA Oczyszczanie skóry normalnej, mieszanej i tłustej LIŚCIE MANUKA tonik zwężający pory


Myślę, że ten produkt, a an pewno ta seria jest Wam dobrze znana lub sporo o niej słyszałyście. To mój pierwsza styczność z tą serią i bardzo pozytywna. Podpatrzyłam ten tonik u mojej mamy, używałam go podczas pobytu w domu rodzinnym i w końcu sama go sobie kupiłam. Moja cera od kilku miesięcy przechodzi kryzys i staram się wzbogacić jej pielęgnację, aby wróciła do normy i zaczęłam dbać o tonizację twarzy. Tonik ma cudny zapach – taki świeży, lekko trawiasty. W dodatku forma aplikacji jest mega szybka i poręczna, wystarczą 2 psiknięcia! Bardzo przyjemnie rozbudza twarz rano a ożywia wieczorem. Nie pozostawia żadnej lepkiej powłoczki na twarzy. Czasami nawet psikam bo na makijaż twarzy, wtedy buźka promienieje i wydaje się na mniej zmęczoną! W dodatku buteleczka jest mega wydajna!
***

 Physiogel ŁAGODZENIE I ULGA krem łagodzący do skóry suchej, podrażnionej i wrażliwej


Ten mały kremik, bo to próbka, moja mama dostała w Hebe lub Super Pharm podczas zakupów, używam żelu z tej firmy i jestem bardzo z niego zadowolona, więc stwierdziłam, że przetestuję krem. Używam go na dzień i jest świetny! Myślę, nad kupnem pełnowymiarowego opakowania. Bardzo mała ilość starczy to nakremowania całej twarzy, co czyni go extra wydajnym! W dodatku ładniej odżywia twarz, szybko się wchłania i współgra z podkładem. Kiedy miałam podrażnioną twarz fajnie koił, więc jeśli macie skórę wrażliwą to możecie być spokojne! Nie wywoła żadnych podrażnień.
***

Tender Care Oriflame


O tym króciutko! Najlepszy balsam do ust! Więcej o nim będzie w kolejnym poście, tam recenzja oraz kilka zastosowań, bo ten krem jest naprawdę uniwersalny!
***

Róż I Heart Makeup i Hakuro H21


Już ostatnio Wam wspominałam, że kiedyś prawie nie używałam różów. W tym roku nastąpił przełom! A w ostatnim miesiącu najczęściej sięgałam po to serduszko! Piękne żywe wypiekane róże z drobinkami. Także rozświetlacz poszedł w odstawkę również. Dobrze napigmentowane, więc trzeba uważać z aplikacją, ale pędzel Hakuro H21 świetnie sobie daje radę, idealnie rozciera kosmetyk na twarzy, jest także mega mięciutki! Róże fajnie wyglądają wymieszane, jednak z tych 2 kolorków moim ulubionym jest środkowy! Jak widać na zdjęciu zużycie produktu jest minimalne!
***

KIKO Matte Muse 01


Moja ulubiona pomadka tego miesiąca! Idealny dzienny kolor dla mnie, piękne (takie nie tępe) matowe wykończenie! Co prawda trzeba zadbać o usta, kiedy chcemy nałożyć tę pomadkę, gdyż wejdzie w każdą grudkę ust. Utrzymuje się około 4 godziny jeśli nie jemy niczego tłustego i nie pijemy ciepłych napojów, bo w takim przypadku się ściera od razu. Jestem ciekawa jak inne kolory wyglądają na ustach, mam nadzieję, że to nie było limitowana kolekcja i nadal te musy są w Kiko. Ogólnie sam design opakowania bardzo mnie urzekł, a aplikator pozwala bardzo precyzyjnie wymalować usta.
***

Fixer Spray KOBO


Teraz już rozumiem fenomen fixerów! Makijaż oka oraz konturowanie po wielu godzinach pozostają nienaruszone! W Dodatku spray ładnie zdejmuje pudrowość z twarzy i łączy produkty np. róż z bronzerem. Nie przesusza nadmiernie skóry oraz nie ściąga twarzy, nie tworzy jakby efektu maski!
***

Egg Brush


Jajeczko, które kupiłam na Aliexpress.com przyśpieszyło i ułatwiło mi pranie pędzli! Zwłaszcza tych od podkładu, korektora czy kremowych cieni lub eyelinera! Raz dwa i czyste! 4 zł i tyle radości!
***
Powiedziałabym, że początek wiosny to u mnie mała rewolucja! Ostatnio staram się bardzo skupić na pielęgnacji twarzy i mam nadzieję, że wkrótce pojawią się efekty! Wtedy na pewno pojawi się post z kosmetykami, których używałam. Bo o części na blogu nie mówiłam. Ulubieńcem nr jeden z tego postu, jest zdecydowanie Egg brush! Naprawkę ułatwiło mi pranie pędzli, a zakupy na Aliexpress to łatwizna i przyjemność, tylko musicie uważać, żeby nie wpaść w nałóg ;)

Buziaki, Ala xx


Copyright © 2016 limonade_alice , Blogger