niedziela, 29 marca 2015

BAŁTYK wiosną! Władysławowo 2015 | outfits + kilka słów o zniknięciu

BAŁTYK wiosną! Władysławowo 2015 | outfits + kilka słów o zniknięciu

Jak miło mi Was powitać  wrócić w te skromne progi ;)
Dłuuuga przerwa nastała od ostatniego postu... Część z Was, która mnie obserwuje na Instagramie wie mniej więcej co się u mnie działo ;) Prawda jest taka, że na początku marca wyjechałam do Władysławowa na obóz matematyczny! Pewnie dziwnie to dla Was brzmi, heh. Była to zwykła wycieczka szkolna, ale polegająca na tym, że normalnie mieliśmy zajęcia z matmy, takie powtórki pewnych działów do matury, a po południ rozwiązywaliśmy arkusze maturalne. Taki intensywny kurs przed event'em w maju. Bo stety lub niestety do niego coraz bliżej.. A w przerwach od intensywnej nauki spacery po plaży <3 Kiedyś już chyba Wam mówiłam, że uwielbiam Bałtyk! Sam widok i siedzenie na piasku uspokaja mnie, wszystko inne nie ma znaczenia  - całkowity relaks! W tym czasie powstały zdjęcia, które dziś Wam pokażę :)

***
Jednak obóz nie trwał aż tyle czasu, tylko zaledwie 5 dni. W ostatnim czasie dużo się u mnie działo. Presja przed maturą, coraz więcej nauki, powoli pojawia się stres, a to nie sprzyja mojej twórczej stronie, niestety... Mało czasu na sen, brak czasu na pisanie dla Was. Jednak przede wszystkim w moim prywatnym życiu miało miejsce wiele, pozytywnych, jak i negatywnych rzeczy. Część z nich spowodowała u mnie blokadę do pisania i do zaglądania od Was. Jednak to nie było tak, że nie miałąm pomysłów na posty, bo mam ich sporo, ale też sporo się zmarnowało. Potrzebowałam chwili oddechu i powracam :) Z nową energią i nowymi pomysłami!
Ale koniecznie muszę Wam ogromnie PODZIĘKOWAĆ, jest już Was ponad 100 <3 !!
Pod koniec lutego wybiła ta magiczna dla mnie liczba, ogromne WOW!!!
To dla mnie taki kopniak w tyłek, żeby nie znikać, tworzyć, testować i pisać dla Was, by nikogo nie zawieść, a Was przybywało :* 
A z tej okazji i jeszcze jednej, gdyż w maju będzie rok odkąd jestem na bloggerze szykuję dla Was mały KONKURS, więc STAY TUNED !
A co planów na najbliższy czas! Do połowy maja musicie mi wybaczyć, gdyż matura nie rozpieszcza i jeszcze sporo powtórek przede mną, ale zrobię wszystko, aby w każdej wolnej chwili, a dużo ich nie ma, pisać! Umówmy się, że do tego czasu post będzie pojawiał się RAZ W TYGODNIU :)
Jakiś czas temu obiecałam GRWM na moją studniówkę, post nie pojawił się i pewnie jeszcze trochę to potrwa, gdyż mam tylko zdjęcia z 'własnego archiwum', natomiast na zdjęcia od wynajętych fotografów czekamy. Niestety taka umowa została podpisana przez osoby zajmujące się organizacją, że na dostarczenie nam materiałów mają aż 3 miesiące. A bardzo chciałabym Wam pokazać, wszystko w najlepszym wydaniu :)
***
Przejdźmy już do samego wyjazdu i małego lookbook'u :)
To wyruszyłyśmy, z Kinią :*
bluza Stradivarius/ usta Rimmel Lasting Finish by Kate 101
***
Liczymy zadania optymalizacyjne ^^
Top Diverse
***
Usta Golden Rose Velvet Matte 09 // Parka Bershka // Bluza Lucky Dice // Spodnie House // Torba Addidas Sports-Direct // Trampki Converse 
***
Mój czerwony kapturek <3 Kinia!
***
6 lat *.*
***
Najlepsi! I to już ostatni raz :c
***
z Werką i Kinią :3
bluza Umbro 50 Sport // Top Stradivarius // usta Golden Rose Velvet Matte 09
ogrodniczki Kini Sinsay
***
#selfie Adam&Kinia <3
***
Dzióbek musi być!
okulary Carry // Usta Bourjois Rouge Edition Velvet Ole flamingo 05
***
''Kąpiel'' musi być :D z Karol <3
spodnie Terranova
***
Dokładnie TAK !
***
Genialny wyjazd! Ostatnia wycieczka szkolna :c Ostatnie chwile szkoły, teraz szkoda, że to już się kończy! Zazdroszczę mojemu młodemu bratu przed którym jeszcze 2 klasy podstawówki, całe gimnazjum i liceum...ehh. Jest co wspominać :D A Bałtyk piękny tak samo latem, jak i w przedwiośnie :3 A może ma nawet więcej uroku ;)

Koniecznie zajrzyjcie na mój instagram, tak będę zdecydowanie częściej :) 

Trzymajcie się ! Ala xoxo


wtorek, 3 marca 2015

BIAŁY JELEŃ Szampon i odzywka do włosów dla skóry tłustej, wrażliwej ze skłonnością do alergii || recenzja

BIAŁY JELEŃ Szampon i odzywka do włosów dla skóry tłustej, wrażliwej ze skłonnością do alergii || recenzja
Dziś na tapetę biorę zestaw, który pokazywałam Wam w styczniowym Haul'u i Was zaciekawił!
Jeśli jesteście ciekawe mojej opinii o nim to zapraszam :)
***

***
Jak w tytule notki mowa o szamponie i odżywce do włosów firmy Biały Jeleń. Produkty są do włosów tłustych (dla skóry tłustej, wrażliwej ze skłonnością do alergii), czego nie doczytałam! Bo moje włosy do takich nie należą! Są raczej normalne, nie przetłuszczają się szybko. No ale szampon to w końcu szampon, a odżywka to odżywka. Zaszkodzić nie miały ;)

SZAMPON

Co obiecuje producent?

Hipoalergiczny szampon Biały Jeleń z naturalnym chlorofilem został opracowany specjalnie dla osób z dolegliwościami alergicznymi, problemami charakterystycznymi dla skóry mieszanej oraz tłustych włosów. Nie zawiera alergenów i sztucznych barwników. Receptura została oparta na naturalnych, bezpiecznych oraz delikatnych środkach myjących i pielęgnujących tłuste włosy, które po umyciu łatwo się rozczesują, są miękkie, lśniące i puszyste. Szampon Biały Jeleń nie szczypie w oczy. Przebadany klinicznie wśród osób z alergiami skórnymi. Zawiera proteiny pszeniczne ułatwiające rozczesywanie, bawełnę wygładzającą powierzchnię włosa, biotynę zwaną witaminą pięknych włosów oraz naturalny chlorofil regenerujący podrażniona skórę. 
Sposób użycia: niewielką ilość szamponu wmasować w wilgotne włosy, dokładnie spłukać. W razie konieczności czynność powtórzyć. Szampon daje efekty przy częstym stosowaniu.

Skład:

Pojemność i opakowanie

300 ml 
Klasyczne opakowanie z średniej grubości plastiku, ogólnie poręczne.

Cena i dostępność:

Za zestaw (szampon + odżywka) zapłaciłam niecałe 14 zł w Superpharm.
Jednak dostępny w drogeriach i marketach.

Kilka słów ode mnie:

Taki piękny opis producenta i na tym koniec.. Włosy ani nie są jakieś miękkie, nie są lśniące czy puszyste. Natomiast są oklapnięte. Najgorsze jest to, że na drugi dzień po umyciu, włosów są już lekko przetłuszczone u nasady. Serio? Skoro moje włosy myję co 2/3 dni, a na drugi dzień wszystko z nimi ok. A stosując ten szampon, koniecznie muszę ratować się Batiste, to co musi się dziać u osoby z włosami tłustymi? A podobno do takich włosów jest ten szampon O.o Coś mi tu nie pasuje, chyba, że producent pisząc zdanie które wytłuszczałam wyżej "Szampon daje efekty przy częstym stosowaniu." Ma na myśli codzienne mycie włosów! Poza tym aby dotrzeć do każdego włosa trzeba nabrać naprawdę sporą ilość kosmetyku, ponadto bardzo słabo się pieni. Dla mnie to zaprzeczenie szamponu, tak myje, że zarazem przyśpiesza przetłuszczanie? Coś nie tak! Jedyne jego dobre przeznaczenie to mycie pędzli..

***
ODŻYWKA

Co obiecuje producent?

Hipoalergiczna odżywka do włosów Biały Jeleń z chlorofilem i proteinami keratyny została opracowana specjalnie dla osób z dolegliwościami alergicznymi, problemami charakterystycznymi dla wrażliwej skóry głowy oraz tłustych włosów, również z suchymi zniszczonymi końcówkami. Nie obciąża włosów, zapobiega ich elektryzowaniu się. Dzięki zawartości specjalnych protein keratyny struktura włosa jest selektywnie odbudowywana w uszkodzonych miejscach. Proteiny wbudowują się w strukturę włosów, poprawiają ich wygląd, nadają połysk i ułatwiają rozczesywanie.
Zawiera: olej migdałowy odżywiający włosy i skórę głowy, chlorofil pielęgnujący skórę ze skłonnościami do przetłuszczania się, biotynę hamującą aktywność gruczołów łojowych.
Nie zawiera silikonów, chlorków, izopropanolu, sztucznych barwników i alergenów. Przepadano dermatologicznie wśród osób o skórze wrażliwej ze skłonnością do atopii. Posiada ocenę dyplomowanej fryzjerki oraz pozytywną ocenę bezpieczeństwa kosmetyku. 

Skład:


Pojemność i opakowanie:

200 ml
Plastikowa miękka tuba zwrócona otwarciem w dół. Bardzo ułatwia używanie produktu.

Cena i dostępność:

Za zestaw (szampon + odżywka) zapłaciłam niecałe 14 zł w Superpharm.
Jednak dostępny w drogeriach i marketach.

Kilka słów ode mnie:


Ku mojemu i Waszemu zaskoczeniu ta odżywka naprawdę daje radę! Ratuje ten duet. To co szampon zaniedbał odżywka nadrabia dosłownie. Stosując oba kosmetyki, ale odzywkę 1 lub 2 razy w tygodniu. W te dni kiedy ją stosowałam włosy był całkiem ok. Nie obciążyła włosów. Włosy gładkie, jakby odbudowane, ale bez przesadnego połysku bym powiedziała. Z rozczesywaniem nie miałam nigdy problemu więc nie ocenię czy było ułatwione. Włosy były miękkie, jednak nadal dość oklapnięte. Po użyciu odżywki nie przetłuszczały się jak po użyciu samego szamponu. Jakbym miała dać jej ocenę to coś pomiędzy 3+ a 4 -. Więc nie jest źle!

***
Podsumowanie:

Szamponu całkowicie nie polecam. Mogę pokusić się o stwierdzenie, że jest bublem. Natomiast odżywka jest całkiem przyzwoita. Moim zdaniem zestaw nie sprawdzi się u osób z tłustymi włosami, skoro u mnie wręcz przyśpieszył a nie zapobiegł przetłuszczaniu się. Dziwne jest to, iż gdy zastosujemy produkty oba to efekt jest w miarę zadowalający, ale gdy odstawmy odżywkę jedyny słuszny komentarz to masakra!



A Wy miałyście styczność z tym zestawem? Jakie są Wasze opinie? 

Ala xx





piątek, 27 lutego 2015

I.LIKE.IT ZIMA 2014/15 czyli niekosmetyczni ulubieńcy

I.LIKE.IT ZIMA 2014/15 czyli niekosmetyczni ulubieńcy
Jak Wam mijają ostatnie dni lutego?
Wiosna idzie pełną parą ;)
Z końcem miesiąca czas na podsumowania! Dziś NIEkosmetyczie, a mianowicie moi zimowi ulubieńcy :D
Także jeśli chce wiedzieć jakie filmy, muzykę, napoje czy blogi polecam posłuchajcie, bo dziś następny filmik :)
***



***
1. FILM
50 Twarzy Greya klik
Moje wrażenia po filmie klik
2. MUZYKA
Soundtrack 50 Twarzy Greya klik
Moja zimowa playlista klik
3. SERIAL
Chirurdzy
Amelia&Owen

Doktor Hart

One Tree Hill

4. YOUTUBE

Alex There

Angela Lanter

Bitwa na pędzle (film moim zdaniem najlepszego makijażu)

5. BLOGI
One little smile klik
Pozytywizja klik
6. SERWIS
7. GRY
Subway Suffers
Candy Crash
8. SPRZĘT
Tablet Samsung Galaxy Tab S
9. WYDARZENIE
MOJA STUDNIÓWKA
<post z moich strojem będzie niebawem, jak dostanę zdjęcia od fotografa>
tu moje kulisy z instagrama :)


10. ZEGAREK
Fossil AM4481
// źródło fossil.com //

11. WOSKI
Yankee Candle Mandarin Cranberry,
Garden Sweet Pea, 
Home Sweet Home
12. KAWA
Starbucks Carmel Machiato



13. HERBATY
Zielona
Lipton Cytrynowa
Lipton Gruszka w czekoladzie
***
A Wy jakich macie niekosmetycznych ulubieńców ? ; >

Mój największy zimowy ulubieniec czyli ferie zimowe właśnie dobiega końca :c
Ale na osłodę za tydzień jadę nad morze *.* Fakt na obóz matematyczny, czyli 5 dni liczenia matmy ale zawsze jakaś odskocznia ;)

Ala xx




poniedziałek, 23 lutego 2015

50 TWARZY GREY'A || Moje wrażenia

50 TWARZY GREY'A || Moje wrażenia
Witajcie :)
Dziś dość pogadankowy post i na pewno kontrowersyjny! Ile to już się słyszy o ekranizacji pierwszej części trylogii 50 odcieni. Dziś chciałabym Pogadać z Wami o moich wrażenia po książce, jak i filmie. Miałam okazję obejrzeć go w dniu premiery, czyli piątek 13stego! Powiem Wam, że tzw, kumulacja dni lutego to jedne z najlepszych dni tego roku póki co :D 12stego Tłusty czwartek, czyli obżarstwo usprawiedliwione, 13 stego wyczekiwane wyjście do kina z przyjaciółkami i wizyta na paznokcie, a w Walentynki - moja studniówka <3 oraz rozpoczęcie ferii zimowych! 
A teraz przechodząc do głównego tematu :)

//źródło playbuzz.com //
***
Pierwszą cześć książki dostałam na 16 urodziny, czyli we wrześniu 2012 roku (jejku jak to dawno ;o). Wtedy zaczęło się o niej robić głośno, jedna z koleżanek zaczęła czytać ją i tak wszystkie miałyśmy na nią chrapkę. Przeczytałam ją jednym tchem. I wiele z Was powie, że jak to taka smarkata nastolatka może sięgnąć po ''taką'' książkę! A może, ale pamiętajmy to TYLKO KSIĄŻKA! Która jest głownie typowym romansidłem: NIEŚMIAŁA DZIEWCZYNA+PRZYSTOJNY NIEGRZECZNY CHŁOPAK = LOVE FOREVER Tutaj doszedł wątek bardziej erotyczny, zwykle fabuła takich serii krążyła koło pocałunku, czy waniliowego seksu owianego tęczą. Tu mamy coś całkowicie innego. Coś perwersyjnego! Ale czy to złe, że i taki temat pojawił się na celowniku? Pamiętajmy, że to FIKCJA! Nie chcę zagłębiać się tu w to czy tytułowy Grey to sadysta, czy zagubiony człowiek. Ale niewątpliwie to  bohater dynamiczny! Który zmienia się dzięki Annie! Ich historia miłosna owiana jest erotycznym podłożem. 
Książka nie jest jakoś wybitnie napisana, ale szczerze mi z łatwością się ją czytało! Dla mnie zyskała na autentyczności. Język prosty i codzienny, bez problemu można wczuć się w rolę głównej postaci. Kto z nas nie mówi do siebie w myślach? ;)
Na film wyczekiwałam, czytałam nowinki itd. Wybór aktorów? Poczałkowo całkowicie zawiedziona.... Ale zaczęłam rozkminiać kreację postaci i doszłam do wniosku, że są idealni! Jamie zdecydowanie mnie do siebie przekonał (PS gdybym byłą jego żoną to bym się chyba z nim rozwiodła po tym filmie heh xd), a co z Dakotą? Przez cały czas od oficjalnej decyzji, że to ona dostałą tę rolę była na NIE NIE NIE, ale kiedy zaczęłam czytać książkę od początku, stwierdziłam, że pasuje. Przecież Ana nie była pięknością roku, raczej szarą nieśmiałą myszką - a takie wrażenie sprawia na mnie Dakota! Co do innych aktorów to zdecydowane nieodwołane NIE dla odtwórczyni roli Kate (laska wygląda jakby miała lat 35,a nie 20parę) oraz siostry Grey'a czyli Rity Ory - Co to za fryz
***
//źródło collider.com //

Przejdźmy już do samego filmu! :D

Ogólnie wrażenia bardzo pozytywne! Film na pograniczy komedii, romansu i dramatu. Czyli tak jak powinno być. Dialogi może na początku lekko drętwe, ale Grey to taki lekki sztywniak, a dla niej to pierwsze kontakty z mężczyzną, więc stwierdzam, że wszystko zgodnie z książką, w tym temacie oczywiście. A co do zgodności! Fakt, część treści zostało mocno okrojonych, ale główna puenta jest TA SAMA! Poza tym film jest wzorowany na powieści, to oczywiste, że nie będzie całkowitym odwzorowaniem. Nawet nie ze względu na erotyczne sceny, tylko nigdy nie da się lektury przełożyć na ekran. Ale tę ekranizację uważam za udaną! Scenografia genialna! Mieszkanie Kate i Anastasi, biuro Greya, jego apartament, helikopter, czerwony pokój. Wszystko na wysokim poziomie.
Gra aktorska? Jestem na tak! 
Christian Grey = Jamie Dornan! Oczywiście kwestie wyglądu robią większość, ale naprawdę stworzył genialną kreację. Obrzydliwie przystojny, chłodny, a zaraz opiekuńczy. Czasem jednak się go aż bałam, sprawowanie kontroli i ta apodyktyczność.
Anastasia Steele = Dakota Johnson! Na dobrej drodze do ideału. Jej gra była ok w całym filmie. Ale jedną sceną dla mnie wygrała, a mianowicie kiedy pijana Ana dzwoni do Christiana! Uśmiałam się, laska zrobiła to genialnie :D
Pikantne sceny?
Niektóre zmysłowe, 'atrakcyjne', tak jak powinny być ukazane. Ale też niektóre były dziwne. Dość nienaturalne.. Jako widz byłam lekko zniesmaczona.

//źródło nydailynews.com //

Ostatnia scena!
Brutalna, chłodna, surowa, realistyczna - wywołała u mnie taką samą reakcje, gdy czytałam ostatni rozdział książki. ŁZY w oczach.. Myślę, że takie emocje powinien wywoływać film, prawda? Widać wysiłek i przygotowanie aktorów do tej sceny, ich postawę, mimikę twarzy. Brawo!
Muzyka
Soundtrack jest genialny <3 Byłam w szoku, że tyle genialnych wokalistów zaangażowało się w ścieżkę muzyczną do tego filmu! Ellie Goulding, Beyonce czy Sia oraz wiele innych! W dodatku kawałki idealnie się wpasowują w sceny pod które są podłożone. Love me like you do podczas lotu, czy Crazy in love lub Haunted w intymnych momentach!
Na jednej stronce ktoś napisał komentarz przy remixach piosenek Beyonce
"Haunted just gave me the eargasm of life." 

Myślę, że o to chodziło wokalistce ;)



Podsumowanie

Dobry film, który bazuje na powieści EL James! Z niecierpliwością czekam na Ciemniejszą stronę Grey'a (ta cześć książki najbardziej mnie zaciekawiła). Biznes się kręci, ale przecież nikt nikomu nie każe iść do kina, kupować gadżetu z logiem. Wiele firm, np. Kapphal zrobił specjalną kolekcję bielizny, inne proponują 50 Shades of jeans. Tak już działa rynek w naszym świecie ;) Myślę, że należy to potraktować z przymrużeniem oka ;) Jest szał teraz, za miesiąc minie!
A jak ktoś chce obejrzeć dobry film czy przeczytać dobrą powieść w podobnej tematyce to jak dobrze poszuka to znajdzie !!! Krytyka krytyką, ale jak trafiam gdzieś na opinie to zwykle 3/4 to typowy hejt. Bo gdyby ta powieść byłaby taka beznadziejna to by nigdy nie zrobiła takie kariery ;p

***
A Wy jakie macie wrażenia po książce lub filmie? Czy totalnie Was nie interesuje ten temat?
Podyskutujmy na dole w komentarzach :)

Ala xx

sobota, 21 lutego 2015

Hardcore Green Smokey! || Sleek Garden of Eden

Hardcore Green Smokey! || Sleek Garden of Eden
Znacie mój nowy nabytek, a mianowicie paletę Garden of Eden od Sleek. Mając trochę wolnego czasu, zaszalałam i wynikło z tego oto całkiem mocne smokey!
Nie myślałam, że aż tak spodobają mi się zielone cienie :D Co sądzicie?
***

 ***
***
 ***
 ***
 ***
***
Użyte kosmetyki:

  • Podkład rozświetlająco-wygładzający Yves Rocher nr 100
  • Korektor True Match L'oreal nr 2
  • Maybelline Color Tatto nr 40 (brwi)
  • Baza pod cienie Art Deco
  • Paletka Sleek Garden of Eden (5 zielonych cieni)
  • Essence Eyeshadow matt effect 22 blockbuster
  • Golden Rose Velvet Matte nr 09
  • Bronzer Honolulu W7
  • Rozświetlacz Inglot Multicolor
  • Eyeliner żelowy Rimmel
  • Mascara Wibo Growing Lashes
  • Rimmel Soft Kohl nr 07 (linia wodna)


Użyte pędzle:

  • GlamBrush T2 (podkład+korektor)
  • GlamBrush O7 i Hakuro H77, 80 (cieniowanie)
  • GlamBrush O11 (kreska)
  • GlamBrush O6 (dolna powieka+wewnętrzny kącik)
  • Hakuro H85 (brwi)
  • Hakuro H21 (rozświetlacz)
  • Hakuro H13 (konturowanie)

***
Klasyczne 3 kroki, najpierw seledynowy mat na całą ruchomą powiekę, najjaśniejsza perłowa zieleń w wewnętrzny kącik, ta ciemniejsza od połowy powieki do załamania, a leśny ciemny mat w zewnętrzny kącik oraz przy linii rzęs! I zaczyna się zabawa w rozcieranie - główna magia chyba każdego makijażu ;) Ta sama mieszanka na dolnej powiece :) 

***

Ala xx


środa, 18 lutego 2015

❄❄ Ulubieńcy stycznia! ❄❄

❄❄ Ulubieńcy stycznia! ❄❄
Połowa lutego, a u mnie ulubieńcy stycznia. Co to się porobiło ;)
Filmik nagrałam już jakiś czas temu, ale przez wir przygotowań do studniówki i ostatnich sprawdzianów przed feriami nie miałam siły do niego usiąść ;p
Zapraszam jeśli chcecie wiedzieć czego ostatnio namiętnie używam :D
***

***

W filmie mówię o:

Masło do ciała i żel pod prysznic FM Spa peach
***
Pomadka z peelingiem Sylveco
***
Sleek Garden of Eden
***
Bronzer Honolulu W7
***
Multicolor Inglot
***
Lokówka stożkowa Remington z perłową powłoką
***
Płyn micelarny Lirene
***
 Inglot Duraline
***
Podkład wygładzająco-rozświetlający Yves Rocher nr 100
***
GlamBrush T2
***
GlamBrush  O11
***

Znacie te produkty? :) Jakie są Wasze opinie? Piszcie w komentarzach!

Ala xx

poniedziałek, 16 lutego 2015

✰✰✰ GET READY z gościem specjalnym! Klasyczna elegancja✰✰✰ z MARTĄ !

           ✰✰✰ GET READY z gościem specjalnym! Klasyczna elegancja✰✰✰ z MARTĄ !
***
Wiem jak lubicie GRWM :D Więc dziś mam dla Was specjalny post z gościem!
Poznajcie Martę! Miałam okazje umalować ją na studniówkę, ale stwierdziłyśmy, że pokażemy Wam fryzurę, jak i stylizację! 
***
Makijaż

Użyte kosmetyki:
  • Podkłady Rimmel Lasting Finish 100 Ivory+Yves Rocher wygładzająco-rozświetlający Beige Rose 100
  • Korektor Max Factor stick CC (żółty) + Maybelline Affinitone 01 Nude Beige
  • Baza pod cienie Art deco
  • Brwi + baza na zewnętrzny kącik Maybelline Color Tattoo 40 Permanent Taupe
  • Forbidden i Gates of Eden  paletki Sleek Garden of Eden
  • Maybelline Diampnd Glow 02 Coral Drama (szampański cień w wewnętrzny kącik)
  • Cień do powiek Debby 21
  • Duraline Inglot
  • Soft Kohl Rimmel 07 Pure White
  • Rimmel wodoodporny tusz do kresek w żelu
  • Sztuczne rzęsy Donegal
  • Mascara Maybelline Colosal
  • Puder L'oreal True Match
  • Rozświetlasz Multicolour Inglot
  • Bronzer Honolulu W7
  • Róż Bourjois 34 Rose o'dor
  • Wibo Color Wear Long Lasting 04 
Użyte pędzle:
  • GlamBrush T2 (do podkładu i korektora)
  • GlamBrush T3 (do pudru)
  • Hakuro H77, 60, 70, 80) GlamBrush O7 (cieniowanie)
  • GlamBrush O6 (dolna powieka)
  • GlamBrush O11 (kreska)
  • Hakuro H 85 (brwi)
  • Hakuro H21 (róż+rozświetlacz)
  • Hakuro H13 (konturowanie)




Jeśli chodzi o makijaż oczy to najpierw nałożyłam bazę z Art Deco, a następnie na połowę powieki i w zewnętrzny kącik, cień z maybelline jako bazę pod cień forbidden! I zaczęłam nakładanie stopniowo tego cienia, dokładając i rozcierając. Na całą ruchomą powiekę nałożyłam cień z Debby połączony z duraline!. Następnie aby połączyć kolory użyłam cienia Gates of Eden zacierając nim granice. W wewnętrzny kącik poszedł piękny szampański cień z Mayblline również z dodatkiem duraline. Dzięki temu pigment jest jeszcze lepszy a cień jest nie do zdarcia! Na dolnej powiece również pojawiła się ta sama mieszanka ;) Następnie czarna cienka kreska i dokleiłam sztuczne rzęsy, następnie tuszowanie! Reszta wg kosmetyków podanych wyżej!
***
Włosy


Piękny kok z warkoczy! Efektowny i wygodny :)
***
Stylizacja




Sukienka ASOS
Buty LAURA VERDI
Bransoletka NN
***
Tak się prezentuje cały look! Bardzo dziękuję Marcie, że mogłam ją umalować! Myślę, że stwierdzenie klasyczna elegancja to idealne określenie jej stylizacji!
Mam nadzieję, że Wam również się podoba :)
Wbijajcie na instagrama Marty ! --> @maggie_toons
***

Już niedługo kolejne GRWM tym razem z mojej studniówki!

Ala xx


Copyright © 2016 limonade_alice , Blogger