piątek, 29 sierpnia 2014

School HAUL | Back to school

Rozpoczynam serię back to school! :)
TRochę późno wiem, ale pojawi się kilka postów o tematyce szkolnej w najbliższym czasie. Myślę, że tak do połowy września. Dziś jak widać po tytule haul - pokażę Wam moje przybory szkolne. Uprzedzam jest tego mało! Z racji tego, że aktualnie będę szła do 3 klasy liceum (aaaaa matura !) to mam tylko 8 przedmiotów. Do dwóch nie potrzebuję nic - religia i wf, a do kilku przedmiotów będę kontynuować zeszyty z drugiej klasy. Jeśli chodzi o akcesoria, to stawiam na te potrzebne, też nie ma tego dużo. Jeśli coś mi brakuje to kupuje to na bieżąco. Jednak co udało mi się zgromadzić zaprezentuje Wam teraz i ewentualnie zwrócę uwagę, gdzie warto się wybrać na zakupy, jeśli ktoś z Was tego jeszcze nie uczynił ;)
***
***

Zacznijmy od przyborów do pisania! Kupiłam je w Carrefour. Najzwyklejsze ołówki HB firmy Bic. Lubie je za to, że starczają naprawdę na długo, rzadko się łamią i nie trzeba ich non stop ostrzyć. Jednak ciężko  je zmazać. Ceny nie pamiętam. Czarne długopisy - kupione na zapas do męczarni jaka czeka mnie w maju - egzamin dojrzałości hoho. Te cztery sztuki kosztowały zaledwie 0,69 zł. A z doświadczenia wiem, że gdy zbliżają się próbne egzaminy lub te właściwy, w dziwny sposób czarne długopisy są 3 razy droższe O.o Także lądują w szafce, a na wielki dzień ujrzą światło dzienne. A teraz pewnego rodzaju hit, czyli zmazywalne długopisy. Mam je pierwszy raz, podpatrzyłam u moich koleżanek i jestem na tak. Ładny odcień niebieskiego grubość taka w sam raz i naprawdę dobrze zmazuje się atrament. Za taki dwupak wykosztujemy się 4,99 zł. Więc grosze! W planach pod maturkę mam zakup jeszcze takich czarnych w razie pomyłki ;)
***
 Uwielbiam mieć kolorowe notatki! W zeszycie zawsze wszystko jest odpowiednio oznakowane! Dlatego zakreślacze i cienkopisy są niezbędne. Jeśli chodzi o flamastry to zabieram do piórniczka <mały, szary, w kropki widoczny na 1. zdjęciu> tylko jeden kolor i będę wymieniać jeśli się zużyje. Reszta do użytku w domu. Co do cienkopisów to stanowią również dla mnie pewnego rodzaju przyrząd do rozrywki na lekcjach, szlaczki itp. ; p Zawsze kupowałam te żółte firmy Stabilo, lecz nie było ich wtedy a chciałam mieć zakupy za sobą , więc wzięłam oto te, kosztowały 9,99zł więc nie majątek, jeśli się szybko zepsują nie będzie szkoda.
***

Może to głupie, ale mam słabość do czarnych gumek do mazania ;p  W komplecie był 2 biała i czarna za niecałe 11 złotych. Klej za złotówkę, czasem jest potrzebny, więc warto się wyposażyć. A mała temperówka do ołówków za 3 złote :) I to an tyle z przyborów ;p
***

Zeszyty, czyli najbardziej kolorowa część :) Co jak co, ale chyba każdy chce mieć ładny zeszyt, który będzie 'umilać' naukę. Osobiści lubię jak ten pliczek kartek cieszy moje oko (ale tak chyba jest ze wszystkim, brzydkie rzeczy nie dają radości). Pierwszy zeszyt kupiłam lekko nadprogramowo, ale urzekł mnie ten napis *.*  ->real 60  kartek A4 Co do kolejnych, kupione z Biedronce za 5 zł sztuka A4 na spirali 100 kartek. Uważam, że są mega :3 Biedronka zadziwia od zeszłego roku! Wzorki mają świetne, jakoś super a cena niewielka. Część szat powtarza się w empiku, ale tam cena jest przynajmniej 2 razy wyższa! 1:0 dla Biedronki! Służyć mi będą do matematyki (pewnie przez cały rok szkolny zużyję z 5 zeszytów^^) i polskiego (w zeszytach w kratkę lepiej mi się pisze)
***

Kolejne zeszyty! Pierwszy z przyjacielskim  pieskiem A5 60 kartek do fizyki! Szczerze powiem Wam, że raczej mi się nie przyda do notatek, a spędzania 'wolnego' czasu. Co prawda jestem na rozszerzeniu, ale go nie zdaje i totalnie jestem anty fizyczna ! NA szczęścia mój nauczyciel to rozumie xd Kolejne zeszyty widoczne an fotce będę prowadzić dalej - środkowy od francuskiego, obok od geografii.
***

Zeszyt gadżet! I mimo, iz jest do 5 przedmiotów mi będzie służył do języka angielskiego! Ogólnie uczy mnie 2 nauczycieli. Jeden od gramatyki i pisania, drugi od słownictwa, słuchania, mówienia. Dzięki tym przegródkom będę mogła wszystkie notatki ładnie podzielić i łatwo do nich wrócić :)  Koszt 11,99 zł
***

Również mój must have! Czekałam, aż pojawią się te kalendarze z Biedronce! Cena super 18,99 zł. Bardzo solidnie wykonane. Urocze wzorki! Kalendarz jest przejrzysty, w formacie B5, ma gumkę tak jak teczka. W zeszłym roku kupiłam sobie i sprawdził mi się znakomicie. Miejsce na notatki, oceny, plan lekcji, adresy i telefony :) I kolejny raz to powiem, że empik jest przereklamowany, bo za prawie identyczny kalendarz chcą kwotę +- 30 zł..
***
To tyle z moich szkolnych zakupów! Dajcie znać czy coś Wam wpadło w oko, a jeśli zrobiliście taką notkę u siebie an blogu koniecznie zostawcie mi linka w komentarzu :)
Chcielibyście zobaczyć jakiś konkretny wpis z serii #BackToSchool również dajcie mi znać :) Myślałam o sposobach na naukę, zawartości mojej torby, drugie śniadanie czy wolicie stylizacje?

A bym zapomniała spytać! Co sądzicie o lekkiej zmianie  wyglądu bloga, na plus ? ;  >

Ala xo
Copyright © 2016 limonade_alice , Blogger